Na 27 października zaplanowane są ostateczne decyzje dotyczące budżetu Zjednoczonego Królestwa na przyszły rok, wśród których planowana jest obniżka podatków na loty krajowe. Resort finansów Wielkiej Brytanii jest pod presją przemysłu lotniczego, który ucierpiał w wyniku pandemii. Jednak obniżanie podatków lotnictwu może być kłopotliwe w świetle konferencji klimatycznej Cop26, która odbędzie się na początku listopada w Glasgow. Transport lotniczy emituje bowiem dużo dwutlenku węgla.

Kampania na rzecz Lepszego Transportu (Campaing for Better Transport – CBT) wezwała brytyjski rząd do tego, by zakazał całkowicie lotów krajowych, jeżeli równoważna podróż pociągiem trwa mniej niż pięć godzin. W apelu wyrażono również sprzeciw wobec planowanych cięć w dotacjach dla sektora kolei pasażerskiej. Proponowany zakaz nie dotknąłby w żaden sposób ośrodków pozbawionych transportu kolejowego ani najdłuższych tras, ale uderzyłby w trasy takie jak Manchester-Londyn, Londyn-Edynburg czy Birmingham-Glasgow.

Czytaj więcej

Samolot nad dzielnicą Queens w Nowym Jorku
Podróże do USA. Wielkie nadzieje, dużo wątpliwości

- Tanie loty krajowe mogą wydawać się dobrą okazją, kiedy kupujesz bilet, ale są katastrofą klimatyczną generującą siedmiokrotnie więcej szkodliwych emisji gazów cieplarnianych niż równoważna podróż pociągiem. Sprawienie, że pociąg będzie tańszy, zwiększy liczbę pasażerów i pomoże ograniczyć emisje z lotnictwa, ale każda obniżka taryf lotniczych – w połączeniu ze wzrostem cen biletów kolejowych w styczniu – wyśle błędny komunikat o tym, że rząd chce, by ludzie chętniej podróżowali samolotem – twierdzi w rozmowie z „The Guardian” Paul Tuhoy, dyrektor naczelny CBT.

O tym, że pociąg może równać się samolotowi przekonywał Tuhoy w „wyścigu” z centrym Londynu do centrum Glasgow z byłym ministrem transportu Normanem Bakerem. Podróżujący samolotem szef CBT przybył na miejsce po 5 godzinach i 17 minutach tylko dwie minuty przed byłym ministrem. Przy tym na Tuhoy’a przypadło 137 kg emisji dwutlenku węgla, a na Bakera tylko 20 kg. Olbrzymia różnica była także w cenie – podróż samolotem kosztowała zaledwie 52 funty, podczas gdy pociągiem aż 109.

Brytyjski rząd nie ogłosił jeszcze decyzji dotyczącej taryf kolejowych na przyszły rok, ale w ostatnich latach rosły one szybciej od inflacji dzięki zastosowaniu do cen wskaźnika inflacyjnego powiększonego o punkt procentowy. Rząd chce także obciąć dotacje na kolej.

Zdaniem ekspertów CBT linie kolejowe mogłyby być konkurencją dla transportu lotniczego, gdyby nie zaporowe ceny biletów kolejowych.