Reklama

Swiatłana Cichanouska: Białorusini nie chcą krwi i nie chcą wojny. Chcą wolnych wyborów

Niech Polska przemówi do Łukaszenki – apeluje Swiatłana Cichanouska, kandydatka opozycji na prezydenta Białorusi.
Swiatłana Cichanouska: Białorusini nie chcą krwi i nie chcą wojny. Chcą wolnych wyborów

Foto: AFP

Zgłosiła pani swoją kandydaturę, bo pani męża Siarheja Cichanouskiego nie dopuszczono do wyborów i aresztowano. Nieco ponad rok temu zaczął nagrywać filmiki na YouTube i opowiadać o trudnym życiu białoruskiej prowincji. Następnie zaczął porywać tłumy w stolicy. Dlaczego postanowił iść pod prąd?

Zaczęło się od tego, że odkupił od państwa zacofaną zabytkową siedzibę w rejonie dobruskim (obwód homelski). Chciał przeprowadzić renowację i zrobić tam ośrodek wypoczynkowy, obok otworzyć jakiś sklepik. Chciał rozwinąć małą wioskę, w której nic nie ma. Niedaleko znajduje się kobiecy klasztor prawosławny, chciał gościć pielgrzymów, bo jest człowiekiem wierzącym. Władze nie tylko mu nie pomogły, ale też zaczęły mu przeszkadzać, wyciągały z niego pieniądze. Wytoczył walkę biurokracji i zrozumiał, jaka naprawdę jest sytuacja na Białorusi. Miał w Homlu studio nagrań, więc zaczął od nagrywania rozmów z przedsiębiorcami, którzy opowiadali o problemach w relacjach z władzami. Następnie zaczął jeździć po wioskach i pokazywał zacofanie i biedę.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama