Reklama

Łatuszka: Grożono mi i proponowano, bym opuścił Białoruś

- Żaden człowiek nie może pozostawać obojętny wobec wydarzeń, które mają miejsca na Białorusi – mówi „Rzeczpospolitej” Paweł Łatuszka, członek prezydium opozycyjnej Rady Koordynacyjnej ds. przekazania władzy na Białorusi.
Paweł Łatuszka

Paweł Łatuszka

Foto: AFP

"Rzeczpospolita": Od ćwierć wieku był pan związany z reżimem Aleksandra Łukaszenki, najpierw jako wieloletni dyplomata m.in. w Polsce i Francji, później jako minister kultury, a do niedawna jako dyrektor najstarszego w kraju Narodowego Teatru Akademickiego im. Janki Kupały. Jednak po ostatnich wyborach prezydenckich i szóstej „wygranej" Łukaszenki stanął pan po stronie protestujących rodaków, potępiając brutalne działania milicji. To odważny krok.

Paweł Łatuszka: Żaden człowiek nie może pozostawać obojętny wobec wydarzeń, które mają miejsca na Białorusi. Będąc dyplomatą, prawnikiem i obywatelem nie mogę zaakceptować tego gwałtu, którego doświadczyło wielu Białorusinów. To sprawiło, że zabrałem publicznie głos w tej sprawie. Przed tym wielokrotnie rozmawialiśmy o tej sytuacji w teatrze, w ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie z artystami, którzy bardzo stanowczo stwierdzili, że będąc instytucją kultury nie możemy nie zareagować i nie potępić takich działań. To odpowiadało moim zasadom moralnym, nie mogłem nie wesprzeć zespołu z teatru.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama