Reklama
Rozwiń
Reklama

Junta w Birmie mówi o demokracji

Za dwa lata przeprowadzimy wolne wybory – ogłosili rządzący Birmą generałowie. Ci sami, którzy we wrześniu krwawo tłumili protesty opozycji

Aktualizacja: 10.02.2008 21:13 Publikacja: 10.02.2008 18:23

Rzecznik Ruchu na rzecz Demokracji (NLD) Nyan Win

Rzecznik Ruchu na rzecz Demokracji (NLD) Nyan Win

Foto: AFP

O tzw. mapie drogowej, czyli planie wprowadzenia w Birmie systemu parlamentarnego, wojskowi wspominali od 2003 roku. Nigdy nie mówili jednak o konkretach. W sobotnim oświadczeniu wyemitowanym przez państwową telewizję i radio generałowie pierwszy raz ujawnili konkretne terminy poszczególnych etapów. Zapowiedzieli m.in., że już w maju przeprowadzą referendum w sprawie nowej konstytucji.

„Zgodnie z nową ustawą zasadniczą w 2010 roku zostaną zaś przeprowadzone wielopartyjne wybory. To bardzo ważne, aby wojskową administrację zastąpić demokratycznym, cywilnym systemem rządów” – głosi oświadczenie podpisane przez gen. Tin Aung Myint Oo, jednego z najważniejszych ludzi reżimu.

Opozycja nie wierzy jednak w obietnice składane przez juntę, która wciąż wtrąca do więzień działaczy opozycji. – Według mnie wybory powinny zostać ogłoszone dopiero, gdy będziemy znali wynik referendum – powiedział BBC rzecznik Ruchu na rzecz Demokracji (NLD) Nyan Win.

Według niego nowa, przygotowywana pod auspicjami reżimu, konstytucja prawdopodobnie będzie wymierzona w opozycję. NLD i jej prześladowana przywódczyni Aung Sang Suu Kyi zapewne nie zostaną dopuszczone do wyborów, które w tej sytuacji wygrają ludzie desygnowani przez juntę.

Według niego nowa, przygotowywana pod auspicjami reżimu, konstytucja prawdopodobnie będzie wymierzona w opozycję. NLD i jej prześladowana przywódczyni Aung Sang Suu Kyi zapewne nie zostaną dopuszczone do wyborów, które w tej sytuacji wygrają ludzie desygnowani przez juntę.

Reklama
Reklama

Krytycy reżimu przypominają, że już raz, w 1990 roku, dwa lata po krwawej rozprawie z opozycją, junta zorganizowała wielopartyjne wybory. Zwyciężyła NLD, ale generałowie zignorowali te wyniki. Pani Aung Sang Suu Kyi 12 z 18 lat, które upłynęły od tego czasu, spędziła zaś w areszcie domowym.

Wojsko rządzi Birmą, którą przemianowało na Myanmar, od 1962 r. W kraju dławiona jest wolność słowa, w więzieniach siedzą tysiące politycznych przeciwników generałów, a kontrolę nad społeczeństwem sprawują wszechwładne służby bezpieczeństwa.

Ostatnie protesty we wrześniu 2007 r. zostały brutalnie stłumione. Według oficjalnych danych zginęło 31 osób. Zdaniem opozycji liczba ofiar była wielokrotnie wyższa.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama