- Mamy doświadczenie, mamy kręgosłup i mamy siłę, aby dotrzymać wyborczych obietnic - mówił McCain podczas konwencji, a zgromadzeni ludzie odwdzięczyli się mu oklaskami.
"Pracuję dla Was", "walczę z różnymi lobby", "walczyłem o zwiększenie liczby żołnierzy w Iraku, zanim taka walka stała się modna" - mówił do swoich wyborców. - Prędzej przegram wybory, niż dopuszczę do tego, by mój kraj przegrał wojnę - dodał.
- Wierzymy w niskie podatki, w solidną obronę narodową, w kulturę życia, w odpowiedzialność osobistą, sprawiedliwość prawa i w sędziów, którzy ferują wyroki niezależnie i sprawiedliwie. Wierzymy w to, co uwolni kreatywność wyborów - mówił kandydat Republikanów.
- Utrzymam podatki na najniższym poziomie. Amerykańskie firmy staną się dzięki temu bardziej konkurencyjne. (...) Otworzę rynki na nowe firmy. My pomożemy znaleźć pracę tym, którzy ją utracili. Przygotujemy pracowników na pracę w przyszłości. Będziemy szkolili ich w college'ach. Będą zarabiali godziwie - tak przekonywał wyborców do gospodarczych planów i poglądów swojej partii.
- Musimy opracowywać wszystkie nowe technologie, które pozwolą uchronić naszą gospodarkę - przekonywał McCain. - Czas żebyśmy pokazali światu, w jaki sposób Amerykanie przewodzą - dodał.