Reklama

Modlili się za McCaina

Konserwatyści z obawą patrzyli na rosnące słupki poparcia dla Obamy, ale nie tracili wiary w zwycięstwo McCaina

Publikacja: 05.11.2008 02:54

Lokal wyborczy w Phoenix w stanie Arizona, w którym głosowali John McCain i jego żona otoczony był p

Lokal wyborczy w Phoenix w stanie Arizona, w którym głosowali John McCain i jego żona otoczony był przez ich zwolenników

Foto: AFP

Oprócz znanej z hollywoodzkich filmów liberalnej Ameryki wielkich miast – Nowego Jorku, San Francisco czy Los Angeles – jest jeszcze druga Ameryka. Bogobojna, hołdująca tradycyjnym wartościom i obyczajom. To właśnie tu, w niewielkich miasteczkach Południa i Środkowego Zachodu, Partia Republikańska i jej kandydaci na prezydenta cieszą się najwyższym poparciem.

Dla wielu mieszkańców tej części USA wizja wyborczego zwycięstwa Baracka Obamy jest wyjątkowo niepokojąca. Przede wszystkim chodzi o postępowe poglądy społeczne demokratycznego kandydata. Choćby takie jak poparcie dla aborcji na życzenie. Dla wierzących Amerykanów z prowincji takie poglądy są szokujące. – Katolicy głosujący na Obamę powinni się poważnie zastanowić, jeżeli chcą, by ich dusze zostały zbawione – powiedział w wywiadzie radiowym arcybiskup z Missouri Robert Finn.

Obawy wzbudza również radykalny jak na Amerykę program gospodarczy. Właśnie tej, „socjalistycznej twarzy” Baracka Obamy najbardziej boi się rodzina Pearsonów z Fredericksburga w Wirginii. – Obama pewnie podniesie podatki. Jeżeli wygra, to mogę się założyć, że za pół roku będziemy mieli poważne kłopoty – mówi telewizji CNN Sonny Pearson.

Jego żona prowadzi niewielką prywatną firmę i Pearsonowie obawiają się, że Obama będzie forsował politykę interwencjonizmu gospodarczego, który może zaszkodzić prywatnej inicjatywie. „Socjalistyczne zapędy” czarnoskórego senatora są według nich również zagrożeniem dla tradycyjnych amerykańskich swobód obywatelskich. – Im mniej rząd miesza się do życia ludzi, tym lepiej – tłumaczy Sonny.

Nie podoba mu się również wizja polityki zagranicznej Obamy, który zapowiada odejście od strategii George’a W. Busha. Chce wycofać wojska z Iraku i rozpocząć dialog z Iranem.

Reklama
Reklama

– To poważna sprawa. Źli ludzie istnieją naprawdę, zło istnieje i tylko czeka na okazję – podkreślił pan Pearson. Towarzysząca mu nastoletnia córka Mary dodaje, że Obama zamiast pchać się do Białego Domu, „powinien raczej zostać aktorem”.

Podobnie uważa Norma Jean Lundis z pobliskiego Christianburga, która udzieliła wywiadu agencji AP: – Głosowałam na McCaina. On jest wierny ideałom, które wyznaje. Mniej państwowej ingerencji, prawo do posiadania broni, życie zaczyna się przy poczęciu, a małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety.

John McCain jest nie tylko uznawany za konserwatystę i zwolennika wolnego rynku, ale również za zdecydowanego i doświadczonego polityka, który będzie w stanie „dokończyć robotę” w Iraku i Afganistanie. Ten wizerunek oraz fakt, że McCain jest bohaterem wojny w Wietnamie, zyskały mu poparcie lobby weteranów wojennych.

Sporą rolę odgrywa też rasa kandydata demokratów. Choć czarny kolor skóry pozyskał Obamie murzyński elektorat, jednocześnie zniechęcił do niego wielu białych, którzy uważają, że jest jeszcze za wcześnie na kolorowego prezydenta. Jak donosi „Dallas Morning News”, nawet w tradycyjnie prodemokratycznej Pennsylwanii wielu białych, którzy do tej pory głosowali na demokratów, tym razem poparło McCaina.

Jak twierdzą rozmówcy gazety, gdyby Partia Demokratyczna wystawiła przeciwko McCainowi innego kandydata, wynik wyborów w Pensylwanii byłby od razu przesądzony. Tymczasem uznawana jest ona za „stan bitewny”, w którym szala zwycięstwa może przechylić się na każdą ze stron. – Ludzie tu po prostu nie zagłosują na czarnego człowieka – mówi Wanda Helms, opiekunka dzieci z Connellsville.

[ramka]WWW

Reklama
Reklama

Oficjalna strona Partii Republikańskiej: [link=http://www.rnc.org]www.rnc.org[/link][/ramka]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1447
Świat
Policja starła się w Mediolanie z protestującymi przeciwko Igrzyskom Olimpijskim
Świat
Putin budował system totalny. Czy Rosja mogła pójść inną drogą?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1444
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1443
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama