Dr Corbett w rozmowie z CNN powiedziała, że szczepionka może być gotowa do użycia przez pracowników służby zdrowia znajdujących się na pierwszej linii walki z koronawirusem już jesienią tego roku. Dla pozostałych osób lek ma być gotowy do wiosny przyszłego roku.
Zespół naukowców z Narodowego Instytutu Zdrowia testuje bezpieczeństwo szczepionki w pierwszej fazie, a następnie przetestuje jej skuteczność w kolejnych fazach.
- Celujemy w jesień w przypadku nagłych wypadków. Dla ogółu populacji naszym celem jest wiosna przyszłego roku. Nasz plan przewiduje, że do tego czasu zaszczepieni będą ludzie na całym świecie - powiedziała.
Opracowanie szczepionki jest zazwyczaj długim procesem, ale dr Corbett powiedziała, że jej zespół pracuje nad szczepionką od lat.
- Prowadziliśmy prace nad szczepionką przez ostatnich 7 lat. Pod moim kierownictwem zespół badał rozwój koronawirusa przez 5 lat. W momencie wybuchu tej pandemii mieliśmy pomysł na to, co chcielibyśmy zrobić - wyjaśniła.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
