Reklama

Radziecka okupacja podzieliła przeciwników komunistów

Pełniący obowiązki prezydenta Mihai Ghimpu nie zamierza anulować dekretu o ustanowieniu 28 czerwca Dniem Radzieckiej Okupacji.

Publikacja: 28.06.2010 21:12

Mihai Ghimpu

Mihai Ghimpu

Foto: commons.wikimedia.org

Anulowania dekretu żąda od Ghimpu koalicja rządząca – Sojusz na rzecz Integracji Europejskiej. Jeden z jej liderów Marian Lupu powiedział wczoraj, że sojusz postanowił anulować „skandaliczną decyzję”, gdyż nie była z nim konsultowana. Na znak protestu koalicjanci nie uczestniczyli w posiedzeniu parlamentu poświęconym sprawozdaniu komisji badającej zbrodnie komunistycznego reżimu.

Ghimpu nie zamierza jednak „potakiwać tym, którzy traktują 28 czerwca jako dzień wyzwolenia” (tego dnia w 1940 roku Armia Radziecka wkroczyła do rumuńskiej wówczas Mołdawii).

Ghimpu złożył kwiaty na pamiątkowym kamieniu w Kiszyniowie, w którego miejscu ma powstać pomnik ofiar reżimu stalinowskiego. Flagi na budynkach rządowych zostały opuszczone do połowy masztów.

– To nie jest akcja przeciwko Partii Komunistycznej i symbolom komunizmu, którego ofiarami padło wiele mołdawskich rodzin wywiezionych na Syberię. To nie jest także moja walka o elektorat – zapewnił. Na uroczystościach, które mają się odbywać co roku w Dniu Radzieckiej Okupacji, towarzyszyli mu wczoraj tylko jego koledzy z Partii Liberalnej. Zabrakło przywódców pozostałych trzech ugrupowań wchodzących w skład koalicji rządzącej. Zdaniem ekspertów może to świadczyć o tym, że znalazła się ona na granicy rozpadu. Oburzeni komuniści zaskarżyli dekret Ghimpu w Sądzie Konstytucyjnym. Twierdzą, że p.o. prezydenta przekroczył uprawnienia i powinien się podać do dymisji.

Nowe przepisy zbojkotowały władze autonomicznej Gagauzji. Ostro zareagowała Moskwa. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji okrzyknęło dekret bluźnierczym. I uznało go za „element planowej kampanii politycznej skierowanej przeciwko partnerstwu rosyjsko- mołdawskiemu”.

Reklama
Reklama

– Dekret dzieli nie tylko polityków, ale także społeczeństwo. Według naszych badań 34 proc. ludzi uważa 28 czerwca za dzień okupacji części Rumunii. 28 proc. twierdzi, że w tym czasie doszło do wyzwolenia kraju spod okupacji rumuńskiej – mówi „Rz” Nanti Oazu z Instytutu Polityki Społecznej w Kiszyniowie. – Decyzja Ghimpu była skierowana przede wszystkim do jego wyborców, czyli ok. 15 procent społeczeństwa.

Zdaniem Igora Botana, dyrektora Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Demokracji Adept w Kiszyniowie, dekret Ghimpu, który wzywa także Rosję do wyprowadzenia bazy rosyjskiej z separatystycznego Naddniestrza, jeszcze bardziej wzmocni opozycyjną Partię Komunistyczną przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.

Prawie cały obszar dzisiejszej Mołdawii (bez Naddniestrza), należący do I wojny światowej do Rosji, został włączony do Rumunii w 1918 r. ZSRR nie uznał tego faktu, a w maju 1940 r. Moskwa zażądała odstąpienia tego terytorium. 26 czerwca 1940 r. Moskwa wystosowała ultimatum, grożąc wojną. Rumunia przystała na stawiane jej warunki. Sowieci wkroczyli 28 czerwca 1940 r. i 2 sierpnia stworzyli Mołdawską SRR. W lipcu 1941 r. Rumunia odzyskała cały ten obszar, a utraciła go znów w wyniku rozejmu z ZSRR z września 1944 r. i późniejszego traktatu pokojowego. Od 1991 r. Mołdawia jest niepodległym państwem.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama