Reklama

Ukraińska opozycja: nie wierzcie Janukowyczowi

Deputowani opozycji przybyli do Warszawy wcześniej niż prezydent Wiktor Janukowycz. Mówili o represjach władz.

Publikacja: 26.05.2011 22:53

Wołodymyr Ariew z Naszej Ukrainy i Andrij Pawłowski z Bloku Julii Tymoszenko ostrzegli Polaków, że na granicy ich kraju „rodzi się druga Białoruś".

– Od czego zaczynał Łukaszenko? Od przywrócenia sowieckich symboli. Janukowycz w Dniu Europy, podpisał ustawę o wywieszaniu na Ukrainie czerwonych flag 9 maja! – mówił Ariew.

Uznał, że sytuacja na Ukrainie przypomina Białoruś z lat 90. – Organizacjom społecznym sądy zabraniają protestować, a przeciwnicy władz trafiają do aresztów – dowodził. Pawłowski przypomniał o wtorkowym zatrzymaniu Julii Tymoszenko i ostrzeżeniach prokuratury, że ma nakaz jej aresztowania.

– Nie trafiła za kratki tylko dlatego, że społeczeństwo było oburzone, opozycja stawiła opór, a z apelem o jej uwolnienie zwrócili się liderzy państw europejskich – mówił Pawłowski.

Władze Ukrainy nazwał „autorytarno-kryminalnym reżimem". Deputowani ukraińskiej opozycji chcą się spotkać z polskimi posłami, by omówić sytuację na Ukrainie. Przekonują, że Polska powinna „ostro interweniować" w Kijowie.

Reklama
Reklama

Głos w sprawie zatrzymania Tymoszenko zabrała tymczasem szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Wezwała władze Ukrainy do „zapewnienia przejrzystości działań wymiaru sprawiedliwości". Rzecznik Ashton przypomniał, że Ukraina prowadzi negocjacje z UE w sprawie podpisania umowy stowarzyszeniowej.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Świat
Indie i Chiny – wielkie starcie jest nieuniknione? Polska kupuje więcej złota niż Chiny
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama