Już po kilkudziesięciu minutach obrad przewodniczący Rady Najwyższej Wołodymyr Rybak rozwiązał w środę przed południem nadzwyczajną sesję parlamentu. Powód: deputowani rządzącej Partii Regionów i opozycji nie zdołali uzgodnić warunków, na jakich liderka pomarańczowej rewolucji mogłaby pojechać na leczenie do Niemiec. Pierwsi domagali się jedynie przerwy w odbywaniu kary, drudzy chcieli, aby została ona Julii darowana.
„Od samego początku Janukowycz nie zamierzał wchodzić w jakiekolwiek układy z Unią. Grał i sam się w końcu ograł" – napisał chwilę po zakończeniu obrad na Twitterze Aresenij Jaceniuk, jeden z liderów opozycji.