Reklama

Decyzja należy do Putina

Nie kompromis władzy z opozycją, ale piątkowe spotkanie Janukowycza z prezydentem Rosji zdecyduje o przyszłości kraju.
Łesia Orobec przychodzi na posiedzenia parlamentu w kamizelce kuloodpornej

Łesia Orobec przychodzi na posiedzenia parlamentu w kamizelce kuloodpornej

Foto: AFP

Dla liderów Majdanu kompromis miałby polegać na powrocie do konstytucji z 2004 r., która zasadniczo ogranicza kompetencje prezydenta. Dzięki temu Janukowycz mógłby pozostać u władzy jeszcze kilka miesięcy, być może do zaplanowanych na wiosnę przyszłego roku wyborów. A opozycja mogłaby w tym czasie obsadzić nowy rząd.

Jednak po dzisiejszym posiedzeniu ukraińskiego parlamentu szanse na taki scenariusz wydają się niewielkie. Udar, Batkiwszczyna i Swoboda, trzy ugrupowania popierające Majdan, nie mają w Radzie Najwyższej większości. Zaś lider popierającej prezydenta Partii Regionów Ołeksandr Jefremow już na początku plenarnego spotkania wykluczył zarówno pospieszną zmianę konstytucji, jak i rozpisanie wcześniejszych wyborów. To samo lider Udaru Witalij Kliczko usłyszał bezpośrednio z ust prezydenta. – Próbowałem go przekonać, że zmiana konstytucji uspokoi nastroje w kraju. Ale on odpowiedział, że jest to proces, który zajmie przynajmniej pół roku – relacjonował były mistrz w boksie wagi ciężkiej.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama