Reklama

Szkocja pozostanie częścią Wielkiej Brytanii

Szkocja nie zerwała związków z Anglią. Ale ryzyko, że cały kraj wyjdzie z Unii Europejskiej, paradoksalnie wzrosło.
Przywódca nacjonalistów Alex Salmond przyznał, że poniósł klęskę w walce o niepodległą Szkocję. Ale

Przywódca nacjonalistów Alex Salmond przyznał, że poniósł klęskę w walce o niepodległą Szkocję. Ale tylko „na razie”.

Foto: PAP/EPA

Na tak dużą przewagę przeciwników secesji David Cameron nie mógł liczyć nawet w najlepszych snach. W czwartek przeszło dwa miliony Szkotów oddało głos za utrzymaniem dotychczasowych związków z Wielką Brytanią, o prawie 400 tys. więcej, niż się temu sprzeciwiło. Co prawda w największym mieście prowincji, Glasgow, nacjonaliści zdobyli 53 proc. głosów, jednak już w stołecznym Edynburgu ponieśli dotkliwą porażkę. Spośród 32 hrabstw tylko w czterech większość zdobył lider Szkockiej Partii Narodowej (SNP) Alex Salmond. Łącznie zwolennicy unii uzyskali 55,3 proc. oddanych głosów wobec 44,7 proc. dla ich oponentów.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama