Przez cztery lata Trump International Hotel był miejscem, w którym przy barze, na kolacjach i przyjęciach spotykali się zwolennicy i współpracownicy prezydenta Trumpa, republikańscy członkowie Kongresu i Senatu, spece od pozyskiwania sponsorów z Krajowego Komitetu Partii Republikańskiej, lobbyści, a także inni szukający kontaktów oraz dostępu do wpływowych kręgów konserwatywnego świata waszyngtońskiej polityki.

W hotelu tym zatrzymywała się delegacja z Arabii Saudyjskiej, a potem grupy biznesowe i rządowe z Bahrajnu, Kuwejtu, Turcji, Azerbejdżanu i innych, w sumie 33 krajów. Przez jakiś czas mieszkał tam sekretarz skarbu Steven Mnuchin wraz z obstawą.

Po nastaniu pandemii, a potem po odejściu Trumpa z Białego Domu, dochody Trumpów z hotelu drastycznie zmalały

W niezwykle przestronnym, stylowym lobby ozdobionym kryształowym żyrandolem nierzadko spotkać można było Rudolpha Giulianiego, byłego burmistrza Nowego Jorku i osobistego prawnika prezydenta, Coreya Lewandowskiego, kierownika kampanii wyborczej Trumpa, dzieci prezydenta, jak również jego samego.

Żadna posiadłość amerykańskiego prezydenta w historii USA nie doczekała się takiego statusu i roli jak Trump International Hotel przy Pennsylvania Avenue w Waszyngtonie D.C., mieszczący się kilka przecznic od Białego Domu.

Rodzinna firma Trumpa zarabiała krocie na wynajmie pokoi, gdzie doba kosztuje średnio 500 dolarów, posiłkach i przyjęciach. Rocznie hotel przynosił Trumpom od 15 do 40 milionów dolarów dochodu, począwszy od ponad miliona dolarów, jakie zapłacił komitet przygotowujący inaugurację Donalda Trumpa. – To namacalny symbol komercjalizacji amerykańskiej prezydentury. Nigdy wcześniej zwolennicy prezydenta nie mieli okazji wspierać go przez korzystanie z usług jego firmy – mówi w wywiadzie dla „New York Timesa” Jon Meacham, historyk specjalizujący się w amerykańskich prezydentach.

International Trump Hotel w Waszyngtonie będzie piątym od 2017 r., który pozbawiony zostanie marki Trumpa

Mocno nie spodobało się to krytykom prezydenta. Przez większą część kadencji Trumpa toczyła się dyskusja na temat łamania zasad etyki przez prezydenta, którego rodzinna firma czerpała korzyści finansowe z wynajmu hotelu, w tym dla firm lobbingowych i przedstawicieli rządów zagranicznych. Delegacja z Arabii Saudyjskiej raz wydała 190 tysięcy dolarów za wynajem całej sekcji w hotelu oraz 78 tysięcy dolarów na posiłki. Jedna z organizacji, Citizens for Responsibility and Ethics, naliczyła ponad 1300 przypadków konfliktu interesów, do jakich dochodziło w tym hotelu w trakcie czteroletniej kadencji Trumpa w Białym Domu, a prokuratura generalna w Maryland i D.C. złożyły pozwy sądowe przeciwko Donaldowi Trumpowi, zarzucając mu łamanie konstytucji przez przyjmowanie płatności od zagranicznych rządów, czego prezydentowi zabrania prawo amerykańskie.

Eric Trump, syn byłego prezydenta i CEO Trump Organization, tłumaczył, że hotel przekazywał kasie skarbu państwa dochody uzyskane z wynajmu pokoi hotelowych przedstawicielom rządów zagranicznych, i zapewniał, że jego firma nie prowadzi aktywnej promocji swoich usług wśród nich.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Niemniej jednak przez długi czas ten aspekt działalności rodzinnej firmy prezydenta stanowił etyczny znak zapytania.

Po nastaniu pandemii, a potem po odejściu Trumpa z Białego Domu, dochody Trumpów z hotelu drastycznie zmalały. Z czasem zlikwidowany został butik Brioni z włoskimi garniturami, w które zaopatrywał się sam prezydent Trump, oraz spa Ivanki Trump. Z menu zniknęły ekstrawaganckie i drogie pozycje jak np. Trump Tower za 120 dolarów, czyli potrawa z homara, ostryg, małży i krewetek.

Teraz ten 263-pokojowy hotel zmienia właściciela. Grupa inwestycyjna z Florydy CGI Merchant Group kupuje go za 375 milionów dolarów i zamieni go w nie mniej luksusowy hotel Waldorf Astoria.

Transakcja ta obejmuje jedynie firmę prowadzącą hotel. Sam budynek, architektoniczna perełka z 1899 r., z prawie 100-metrową wieżą zegarową, zwany „Starą Pocztą”, bo tam do 1934 r. mieściła się siedziba poczty amerykańskiej, jest własnością rządu federalnego. General Services Administration już jednak wydało zgodę na transfer kontraktu pod wynajem obiektu, a Waldorf Astoria na otworzenie tam hotelu pod swoją marką.

International Trump Hotel w Waszyngtonie będzie piątym od 2017 r., który pozbawiony zostanie marki Trumpa, podobnie jak te w Nowym Jorku, Toronto, Panama City i Vancouver. W rękach rodziny Trumpa pozostaje jeszcze pięć innych dużych obiektów hotelowych w USA, ośrodki golfowe i inne nieruchomości.