Od czerwca 2020 roku w Hongkongu obowiązują nowe przepisy o bezpieczeństwie narodowym, które weszły w życie mimo protestów prodemokratycznych aktywistów w tym kontrolowanym przez Chiny mieście, które wybuchły rok wcześniej. 

Chiny kontrolują Hongkong od 1997 roku (wcześniej był kolonią brytyjską). Miasto funkcjonuje w ramach Chin zgodnie z formułą "jeden kraj - dwa systemy", która miała gwarantować zachowanie jego mieszkańcom pewnych swobód, takich jak np. dostęp do niezależnych sądów.

Jednak wejście w życie nowych przepisów o bezpieczeństwie narodowym jest postrzegane jako krok w stronę systemu autokratycznego.

W czwartek Biuro ds. Edukacji Hongkongu opublikowało wytyczne, z których wynika, że "bezpieczeństwo narodowe jest sprawą wielkiej wagi", a "nauczyciele nie powinni traktować tego jako kontrowersyjnego tematu do dyskusji z uczniami".

Nauczyciele mają od teraz "jasno wskazywać, że strzeżenie bezpieczeństwa narodowego jest odpowiedzialnością wszystkich obywateli i jeśli w grę w chodzi bezpieczeństwo narodowe nie ma miejsca na kompromis".

Dzieci w szkołach podstawowych mają uczyć się jak śpiewać i "z szacunkiem słuchać" chińskiego hymnu, uczyć się o policji i Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej jako o obrońcach Hongkongu, a także dowiadywać się o czterech głównych przestępstwach wskazywanych przez prawo o bezpieczeństwie narodowym - w tym terroryzmie i dążeniu do secesji.

Biuro ds. Edukacji dopuszcza, by szkoły międzynarodowe i prywatne miały inny program, ale czyni je odpowiedzialnymi za to, by "uczniowie właściwie i obiektywnie zrozumieli czym jest bezpieczeństwo narodowe".

Szkoły mają też powstrzymać nauczycieli i uczniów od udziału w działalności określonej jako "polityczna", takiej jak "śpiewanie określonych pieśni czy wykrzykiwanie sloganów". Nauczyciele i dyrektorzy szkół mają też obowiązek usuwania zagrażających bezpieczeństwu narodowemu książek ze szkolnych bibliotek.