Wiadomo już, że serie rozmów koalicyjnych rozpoczną Zieloni z FDP. Oznacza to, że te dwie partie wyznaczą kanclerza?

Na to wygląda. FDP nie ma zbyt dużych szans na doprowadzenie do utworzenia pożądanej koalicji z CDU/CSU i Zielonymi. Ugrupowanie Armina Lascheta poniosło takie straty, że trudno byłoby uzasadnić, dlaczego kanclerzem miałby zostać kandydat, którego partia poniosła tak ogromne straty w wyborach. Naturalnym kandydatem pozostaje więc Olaf Scholz, który nie tylko wybory wygrał, ale też zdołał poprawić notowania SPD w spektakularny sposób. Nie ma tu jednak żadnego automatyzmu. Musi się porozumieć z Zielonymi i FDP. Liberałowie są trudnym partnerem. Ale i z Zielonymi nie będzie łatwo. Ugrupowanie to sprawia wrażenie, że otrzymało społeczny mandat na przeforsowanie polityki klimatycznej wyłącznie według własnego pomysłu, czego nie uzasadnia wynik wyborczy w postaci prawie 15 proc. głosów

Tak czy owak w przyszłej koalicji muszą być FDP oraz Zieloni. Czy mogą się porozumieć, mając diametralnie różne wizje zarówno w sprawie klimatu, jak i w zakresie polityki socjalnej, podatkowej, a także dotyczące wysokości długu publicznego?

Czytaj więcej

Kanclerz Angela Merkel z premierem Mateuszem Morawieckim podczas ostatniej wizyty w Warszawie 11 wrz
Jędrzej Bielecki: Z Niemcami będzie Polsce trudniej

Sądzę, że szanse na porozumienie są duże. Obie partie mają w swych elektoratach dużo młodych wyborców, co nie jest bez znaczenia w ocenie szans zbliżenia. Potrzebny będzie pragmatyzm. Trudność polega na tym, że doły partyjne Zielonych są znacznie bardziej zorientowane na lewo niż liderzy partii. Z drugiej strony obie partie, Zieloni i FDP, były długo w opozycji i chcą rządzić. Jest też presja społeczna, bo nie ma innej możliwości utworzenia rządu. Jest wprawdzie teoretyczna możliwość dalszego ciągu obecnej wielkiej koalicji pod wodzą SPD, ale oczekiwanie, że CDU/CSU mogłaby być obecnie mniejszym partnerem w takim układzie, jest nierealistyczne.

FDP zrezygnowała już raz z udziału w koalicji rządowej i zapewne może obecnie postąpić tak samo. Czy nie wzmacnia to pozycji Zielonych w negocjacjach koalicyjnych z FDP w układzie z SPD?

FDP cztery lata temu odmówiła udziału w koalicji z udziałem Zielonych, wtedy pod egidą CDU/CSU, więc są obecnie niejako w defensywie. Ale Zieloni, mimo dobrego wyniku wyborczego, nie uzyskali takiej przewagi, na jaką liczyli. Wiele też zależy od ambicji CDU/CSU, które mają po porażce własne problemy. Musimy pamiętać, że w landach mamy do czynienia z całą gamą konstelacji koalicyjnych.

Sojusz SPD, Zieloni, FDP sprawuje dla przykładu władzę w Nadrenii-Palatynacie, a koalicja CDU, Zieloni, FDP w Szlezwiku-Holsztynie. Na poziomie federalnym podobnych układów jeszcze nie było, ale teraz nie ma wyjścia.