Reklama

Drugie „ja” Karadżicia

Serbowie wiedzą już, kim jest prawdziwy Dragan Dabić, pod którego przez 13 lat podszywał się Radovan Karadżić. A władze kraju wykorzystują dobrą passę do zbliżenia do UE

Ambasadorowie, którzy zostali odwołani z krajów Unii po ogłoszeniu niepodległości przez Kosowo, wkrótce wrócą na placówki – ogłosił szef dyplomacji Vuk Jeremić. To kolejny po aresztowaniu Karadżicia gest Serbii, który ma zbliżyć ten kraj do członkostwa w UE. – Robimy wszystko, by do końca roku uzyskać status kandydata do Unii – komentowali ministrowie w Belgradzie.

Na wzmożonych obrotach pracują też prokuratura i policja. Wczoraj wreszcie udało się ustalić, kim jest prawdziwy Dragan Dabić, którego dokumentami posługiwał się Radovan Karadżić. Mężczyzna o tym samym nazwisku ma 66 lat, jest emerytem i mieszka w mieście Ruma na północ od Belgradu. Właśnie w tym mieście wystawiono Karadżiciowi fałszywe dokumenty. Dowody tożsamości obu mężczyzn są identyczne z wyjątkiem fotografii. Zgadza się nawet fakt, że – tak jak Karadżić – Dragan Dabić ma córkę, syna i czworo wnucząt.

Dragan Dabić, pod którego podszywał się Karadżić, ma 66 lat i mieszka w Wojwodinie, w mieście Ruma

Emeryt był wczoraj w szoku. – Zamiast pracować w ogródku, bez przerwy odbieram telefony. Nachodzą mnie dziennikarze – mówił. Mężczyzna nie ma pojęcia, w jaki sposób Karadżić mógł mieć dostęp do jego dokumentów.

Prawdopodobnie w oszustwie pomógł znany w czasie wojny dowódca lokalnych oddziałów paramilitarnych, który od 2005 roku sam siedzi w celi Trybunału w Hadze. Slobodan Medić jest oskarżony o współudział w masakrze co najmniej ośmiu tysięcy Muzułmanów w Srebrenicy, za którą odpowiedzialność ponosi Karadżić. – Znajdziemy wszystkich, którzy pomagali Karadżiciowi, i postawimy przed sądem – zapowiedział Bruno Vekarić, rzecznik serbskiego prokuratora ds. zbrodni wojennych.

Reklama
Reklama

Kilka godzin wcześniej Serbowie podejrzewali, że Dragan Dabić to mieszkaniec Sarajewa zastrzelony przez snajpera w 1993 roku. Karadżić został zatrzymany w poniedziałek, choć jego prawnik uparcie powtarza, że akcja sił specjalnych miała miejsce w ostatni piątek. Twierdzi, że jego klient został siłą wyciągnięty z autobusu i przewieziony w tajne miejsce, gdzie był przetrzymywany trzy dni. – Poprosił mnie, bym złożył pozew przeciwko porywaczom – powiedział Svetozar Vujacić. Być może Karadżić chce w ten sposób odwlec ekstradycję do Hagi.

Jak twierdzi „Daily Telegraph”, Karadżicia mógł wydać gen. Ratko Mladić, który wciąż jest na wolności.

Świat
Zakładnicy Izraela. Czy Biały Dom stracił kontrolę nad państwem?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1486
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1485
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1484
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama