Protest się udał. Przynajmniej częściowo. W Chorwacji pro-konsumencka organizacja Halo Inspektore na swoim koncie Facebooku pokazała puste parkingi przed supermarketami.
„Rozpoczęliśmy generalny bojkot wszystkich form zakupów i innych transakcji, jakie my konsumenci dokonujemy każdego dnia” - pisała Halo Inspektore w komunikacie. W ten sposób organizacja nawołuje do protestu przeciwko „niebywale wysokim cenom produktów i usług” w ich kraju. Jednodniowy bojkot odczuły Lidl, Eurospin i DM. A przez cały ten tydzień Chorwaci mają jeszcze nie kupować Coca-Coli i innych napojów gazowanych, wody w butelkach, detergentów do zmywarek.
Jak poinformował Urząd Skarbowy w tym kraju obroty handlu spadły pierwszego dnia bojkotu o 42 proc.
Czytaj więcej
W ubiegłym roku Chorwację odwiedziło prawie 1,2 miliona Polaków. Pod względem liczby turystów Polska zajmuje czwarte miejsce, ustępując Niemcom, Sł...
Dlaczego w Chorwacji zrobiło się tak drogo?
Chorwacja weszła w 2025 rok z inflacją w wysokości 4,5 proc. (wynik za grudzień), o 0,5 pkt procentowego więcej, niż było to w listopadzie 2024.
Ceny rosną, chociaż rząd w Zagrzebiu starał się zrobić wszystko , żeby powstrzymać drożyznę. Wprowadził maksymalny pułap cen na 70 produktów pierwszej potrzeby. Na tej liście znalazły się pieczywo, makarony, kasze, płatki owsiane, różne rodzaje mięsa, nabiał, owoce, warzywa i niektóre detergenty. Te towary muszą być w sklepach wyraźnie oznaczone i dostępne bez przerwy.
Na chleb, mleko, jajka, owoce i warzywa VAT został obniżony do 5 proc. Na produkty higieniczne, w tym na papier toaletowy – do 13 proc. W przypadku innych popularnych produktów, np na żywność przetworzoną — jak wędliny, konserwy, kawę, czekoladę i oraz płyn do zmywarek VAT pozostał na poziomie 25 proc.
Czytaj więcej
Od poniedziałku 1 lipca do końca września w Chorwacji obowiązywać będą sezonowe opłaty drogowe. Ceny za wjazd na autostradę podniesione zostaną o 1...
To nie wprowadzenie euro jest winne
Jako główny powód wzrostu cen, często podawane jest wprowadzone w roku 2023 euro, chociaż w sąsiedniej Słowenii, gdzie euro jest już od dawna, w sklepach jest taniej.
Ale Słoweńcy także przyłączyli się do akcji protestacyjnej. Organizacja konsumencka ZPS wezwała konsumentów do powstrzymania się z zakupami produktów, które nie są absolutnie niezbędne. To ma dać handlowi detalicznemu czas na zastanowienie się nad swoją polityką i wysokością marży.
Jak wskazują dane Głównego Urzędu Statystycznego Słowenii, w ciągu ostatniej dekady ceny żywności wzrosły średnio o 44 proc. , czego nie da się niczym wytłumaczyć.
Czytaj więcej
Japonia planuje uwolnić część swoich zapasów ryżu przeznaczonych do użytku awaryjnego w odpowiedzi na rekordowy wzrost cen tego zboża. Rząd omówi s...
Bojkoty także w Macedonii, Serbii, Bośni i Czarnogórze
Macedonia nie ma euro, ale i w tym kraju szybko drożeje żywność i inne artykuły pierwszej potrzeby. Tam także zapowiedziano bojkot zakupów, na który natychmiast zareagowały sieci supermarketów informując o obniżkach cen niektórych produktów. Jako pierwsza zrobiła to największa sieć Tinex . „Tinex zdaje sobie sprawę z potrzeb macedońskich konsumentów i już dzisiaj, czyli od 31 stycznia, przez cały luty obniżymy ceny wielu produktów pierwszej potrzeby ” — napisała sieć na Facebooku.
Gwałtownie wzrosły ceny żywności także w Serbii i tam także konsumenci zapowiedzieli bojkot sieci supermarketów na terenie całego kraju. Akcji protestacyjnej przewodzi organizacja Effectiva, która wskazuje, że ceny artykułów podstawowej potrzeby są w Serbii jednymi z najwyższych w Europie.
Effectiva wezwała do bojkotu sieci Delez ( właściciel Maxi oraz Shop&Go), Mercator ( sieci Idea i Roda), DIS, Lidla i Univerexportu. Ten bojkot ma zwrócić uwagę nie tylko samych handlowców, ale także i władz na potencjalną zmowę cenową.
Z kolei Bośniacy uważają, że w ich kraju ceny żywności są wyższe nawet, niż w Niemczech, podczas gdy płace są u nich o wiele niższe. Tutaj także planowany jest jednodniowy bojkot zakupów.
Podwyżki cen nie ominęły Czarnogóry, gdzie bojkotowano sklepy przez cały ostatni piątek 31 stycznia. Ale w tym kraju podrożała nie tylko żywność, bo na przykład ceny wody wzrosły o 41 proc. A zapowiedziano jeszcze podwyżki cen energii elektrycznej i usług komunalnych.