„Nikt nie jest w stanie zgromadzić w ciągu swojego życia 10 miliardów euro” – oświadczył szef Partii Lewicy.
W wywiadzie dla magazynu „Capital” zaproponował nacjonalizację firmy Schaeffler, która nabyła niedawno Continental, drugiego w świecie producenta opon samochodowych.
Zdaniem Oskara Lafontaine’a właściciele dorobili się kosztem pracowników, wskutek długotrwałego pozbawiania ich własności i owoców ich pracy w postaci wkładu w budowanie wartości firmy. Majątek grupy należy więc – jego zdaniem – zwrócić teraz prawowitym właścicielom.
Te słowa szefa trzeciej – po chadekach i socjaldemokratach – siły politycznej Niemiec wywołały oburzenie. Podobne wypowiedzi Lafontaine’a skłoniły byłego kanclerza Niemiec Helmuta Schmidta do porównania go do Adolfa Hitlera. – Nazista Adolf był charyzmatycznym mówcą. Jest nim również Oskar Lafontaine – orzekł Schmidt.
Lafontaine był wcześniej przewodniczącym SPD i ministrem finansów. Zrezygnował ze wszystkich tych stanowisk na znak protestu przeciwko kursowi politycznemu rządu Gerharda Schrödera. Założył własne, populistyczne ugrupowanie które połączyło się w roku ubiegłym z postkomunistami ze wschodnich Niemiec, spadkobiercami NRD-owskiej partii SED.