Reklama

Związek Wypędzonych rozpoczyna kampanię wyborczą

Niemcy. Erika Steinbach przygotowuje przed wyborami parlamentarnymi ofensywę swej organizacji. Ma poparcie CDU i CSU

Aktualizacja: 27.06.2009 04:23 Publikacja: 27.06.2009 04:19

Erika Steinbach

Erika Steinbach

Foto: Fotorzepa, Michał Sadowski MS Michał Sadowski

Częścią strategii wyborczej Związku Wypędzonych (BdV) będzie wystawa o niemieckim osadnictwie w Europie Środkowej i Wschodniej. Ma zostać otwarta 15 lipca w prestiżowym Pałacu Pruskich Następców Tronu przy Unter den Linden w Berlinie.

– Wystawa przedstawia historię osadnictwa niemieckiego na wschodzie Europy. Nie dotyczy Śląska, Pomorza ani byłych Prus Wschodnich. W segmencie dotyczącym Polski mowa będzie jedynie o osadnikach niemieckich w Łodzi oraz na Wołyniu – mówi kurator wystawy Wilfried Rogasch. To on był twórcą ekspozycji BdV „Wymuszone drogi”, prezentowanej w tym samym miejscu trzy lata temu. Chwalona w Niemczech za historyczną poprawność w Polsce spotkała się z krytyką. Wystawa w jednakowy sposób prezentowała historię przymusowych przesiedleń ludności w XX wieku – od masakry Ormian przez Turków po czystki etniczne na Bałkanach. Wielu polskich historyków dopatrzyło się w niej próby relatywizowania wydarzeń z okresu nazistowskiej okupacji Polski i innych krajów.

Nowa wystawa, podobnie jak poprzednia, jest formalnie dziełem kierowanej przez Erikę Steinbach fundacji, która została utworzona w celu wybudowania w Berlinie Centrum przeciwko Wypędzeniom. Fundacja dysponuje sporymi środkami, które szefowa BdV przeznacza na promocję swojego związku.

– Wystawa o historii niemieckiego osadnictwa to część kampanii wyborczej do Bundestagu – twierdzi jeden z zagranicznych dyplomatów w Berlinie.

BdV zabiega też skutecznie w CDU i CSU o umieszczenie we wspólnym programie wyborczym chadecji sformułowań, jakie znalazły się w odezwie obu tych partii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Chodzi o wezwanie do potępienia „wszelkiego rodzaju wypędzeń” i „uznania naruszonych praw”.

Reklama
Reklama

– Wychodzę z założenia, że nasze propozycje zostaną w pełni uwzględnione w programie wyborczym, który zostanie przyjęty w najbliższy poniedziałek – powiedział „Rz” Helmut Sauer, wiceprzewodniczący BdV. Jego zdaniem elektorat wypędzonych zapewnia chadecji od 3 do 4 punktów procentowych z 38 procent głosów, jakie – według sondaży – może uzyskać w jesiennych wyborach CDU/CSU.

– Sama kanclerz wychodzi z założenia, że środowiska wypędzonych dadzą chadecji 2 procent głosów i dlatego obstaje przy zapisach w programie wyborczym, na których zależy BdV – mówi „Rz” jeden z naszych informatorów w Berlinie. Chodzi między innymi o prawo BdV do podjęcia suwerennej decyzji w sprawie delegowania przedstawicieli do rady fundacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie”, która będzie zarządzać powstającym muzeum pamięci wysiedlonych. Erika Steinbach zrezygnowała niedawno z miejsca we władzach fundacji w wyniku gwałtownych sprzeciwów Polski.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Świat
Indie i Chiny – wielkie starcie jest nieuniknione? Polska kupuje więcej złota niż Chiny
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama