Dzień dobry, Jacek Nizinkiewicz #RZECZoPOLITYCE. Moim gościem jest Leszek Balcerowicz, były wicepremier i minister finansów.

Prof. Leszek Balcerowicz: Dzień dobry.

Na ile kwestie ekonomiczne będą ważne w trakcie kampanii do Parlamentu Europejskiego?

Gdyby kwestia ekonomiczna była nieważna, to nie mielibyśmy, tego pokazu obietnic bez pokrycia, bo kwestia ekonomiczna to jest pokazanie co należy zrobić by uniknąć grożącego nam spowolnienia i rosnących problemów finansów publicznych. Jak na razie większość partii licytuje się na nieodpowiedzialne obietnice i czas najwyższy, żebyśmy stosowali te same standardy jak w życiu prywatnym, a mianowicie unikać oszustów i ich rozliczać.

PiS jest ugrupowaniem, które jeżeli będzie miało większą reprezentacje w Parlamencie Europejskim, to może doprowadzić do tego, że większe pieniądze będą trafiać do Polski, ten transfer będzie większy?

Pan żartuje! To PiS doprowadziło do bezprecedensowej degradacji pozycji Polski w UE i na Zachodzie. Polska jest pierwszym krajem w stosunku do którego uruchomiono artykuł 7 z powodu łamania praworządności, jesteśmy pierwszym krajem w stosunku do którego z tego samego powodu Europejski Trybunał Sprawiedliwości wszczął postępowanie. PiS doprowadził do tego, że przyszła pomoc finansowa, będzie warunkowana, moim zdaniem słusznie, przestrzeganiem elementarza praworządności. To PiS przyczynił się do tego, że dostaniemy znacznie mniej niż prawdopodobnie moglibyśmy dostać, przy innym mniej wrogim UE rządowi.

Za poprzednich rządów dostaliśmy rekordowe dofinansowanie z UE.

Tak, oczywiście to by się pewnie nie utrzymało, bo są inne priorytety, ale PiS zadziałał na korzyść tych, którzy chcieli ograniczać, bo dostarczył bardzo poważnych powodów tym, którzy mówią; No jakże możemy finansować kraje, które łamią nasze elementarne europejskie normy.

Ostatnio była próba odwołania w parlamencie Zbigniewa Ziobro ministra sprawiedliwości, premier bronił Zbigniewa Ziobro, mówiąc, że tak naprawdę udało się zreformować wymiar sprawiedliwości, a opozycja ma do zaoferowania tylko ataki i zazdrości, że im się to nie udało.

To było szyderstwo, dlatego, że jeżeli oprócz nacjonalizowania gospodarki, wymienić inne ruchy, które oddalają Polskę od Zachodu to jest stworzenie układu przez Zbigniewa Ziobrę, który nie istnieje w krajach demokratycznych. On polega na tym, że na mocy ustawy, jest niesłychana koncentracja władzy w rękach Prokuratora Generalnego, który jest jednocześnie Ministrem Sprawiedliwości, ale główny problem to niesłychana koncentracja władzy. Na czym polega zło ustrojowe, otóż ta koncentracja władzy doprowadziła do tego, że nastąpiła czystka w prokuraturze na wszystkich stanowiskach kierowniczych. Prokuratura krajowa to jest emanacja układu nieformalnego, który tworzy Ziobro i Święczkowski zwiększono możliwości przenoszenia spraw od prokuratora, który nie chce oskarżyć do prokuratora który będzie w stanie oskarżyć i obniżono odpowiedzialność prokuratorów. Tworzy się patologiczny układ, który zachęca patologiczne jednostki, do patologicznych zachowań, czyli do ścigania osób najprawdopodobniej nie winnych, a proszę pamiętać, ze ściganie przez prokuraturę to jest łamanie życia, bo od razu idzie w świat fakt, ze prokuratura ściga, wiele osób przyjmuje, że on jest na pewno winny, czasami to trwa miesiącami a nawet latami. Na dodatek ci prokuratorzy Ziobry domagają się w prawie każdym przypadku aresztów tymczasowych, w rezultacie rośnie nam liczba aresztów tymczasowych, które jak można przypuszczać dotykają ludzi często niewinnych i mamy takie drastyczne przykłady.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Zbigniew Ziobro wydaje się być dzisiaj najpotężniejszą osobą obozu dobrej zmiany, jest nie tylko Prokuratorem Generalnym, ale też ministrem Sprawiedliwości, ma nadzór nad prokuratorami, ale również, jest szefem partii, posłem.

Na tym polega patologia układu, że mamy połączenie tych funkcji, ale przede wszystkim chodzi o to, że jednej osobie dano ogromną władzę nad prokuraturą, przy zmniejszonej odpowiedzialności poszczególnych prokuratorów. Uważam, że to co zrobiono z prokuraturą to jest jeden z ważnych powodów, żeby wreszcie odsunąć PiS od władzy i rozliczyć tych prokuratorów, bo bez tego nie będzie ani prawa, ani sprawiedliwości.

Ci usłużni prokuratorzy powinni być po zmianie rządów rozliczeni?

Bez tego nie będzie sprawiedliwości ani prawa, są przepisy kodeksu karnego, którego oni zresztą nadużywają, np. przestępstwo urzędnicze. Oni także nadużywają przepisu karnego o niegospodarności, wysuwając oskarżenia wobec prezesa Lotosu, czy prezesa Orlenu, to są jaskrawe nadużycia i jeżeli się zła nie usuwa, a sprawców zła nie każe, to zło się powtarza.

Sondaże pokazują, że te rządy Polakom się podobają, podoba się też rozdawnictwo, które rząd prezentuje, kolejne obietnice przedstawiane przez Mateusza Morawieckiego, mówi też o tym, że gospodarka jest w bardzo dobrej kondycji, więc może tak naprawdę Polacy nie chcą żadnej zmiany. Może nie chcą vendetty na tych, którzy dzisiaj rządzą, na tych prokuratorów o których pan mówi.

Przepraszam, ale to nie jest wendetta, to jest akt sprawiedliwości. Jeżeli prokuratorzy Ziobry podejmują decyzję bez uzasadnienia krzywdzącą niewinnych ludzi, to jest to najgorsza rzecz którą może zrobić urzędnik państwowy. W związku z tym to jest akt sprawiedliwości, który będzie musiał być dokonany i powinien być dokonany, po odsunięciu w sposób demokratyczny PiS-u od władzy i na tym polega stawka nadchodzących wyborów i europejskich oraz parlamentarnych. Czy umożliwimy dalszą deformację ustroju oraz ekspansje aparatu, który próbuje zastraszać oponentów.

Czy Robert Biedroń jest przyszłością polskiej polityki, czy pan uważa, że on może wzmocnić PiS i doprowadzić do reelekcji partii Jarosława Kaczyńskiego?

Myślę, że sukces oparty na wizerunku medialnym jest krótkotrwały. Długotrwałe sukcesy są budowane na zdobywaniu zaufania, nie poprzez hapeningi, tylko poprzez poważny program, którym będzie się odróżniał od innych, którzy próbują ludzi oszukać. Jak na razie tego odróżniania się u Biedronia i Wiosny, nie widzę.

Czy Donald Tusk powinien się włączyć bardziej w polską politykę?

Zapowiedział to i uważam, że człowiek o takich zdolnościach politycznych i kapitale, który zdobył powinien móc się włączyć, szanując oczywiście swoje dotychczasowe stanowisko, w bezprecedensowej sytuacji Polski, to jest taka stawka prawie, jak w 1989 roku odnośnie tego, czy nie pójdziemy drogą na Wschód, drogą kłamstwa, nadużywaniem apartu sprawiedliwości, czy nadrobimy te starty i będziemy dołączać do Zachodu.

A pan będzie kandydował do Parlamentu Europejskiego?

Nie będę, bo to co staram się robić między innymi przez takie rozmowy które bardzo sobie cenię i ostatecznie w demokracji, trzeba starać się docierać do ludzi no i jakoś ich przekonywać i mobilizować po właściwiej stornie.