Reklama

Dwugłos: Co po wyborach w Egipcie?

Wygrana islamistów zaniepokoi nie tylko chrześcijan, ale i muzułmańskie elity - mówi Ashraf Benyamin, egipski chrześcijanin. - Najważniejsze, by nie wygrał przestawiciel reżimu Mubaraka - przekonuje Maha Azzam, ekspertka ds. Bliskiego Wschodu w Chatham House

Aktualizacja: 23.05.2012 16:39 Publikacja: 23.05.2012 16:25

Dwugłos: Co po wyborach w Egipcie?

Foto: ROL

Ashraf Benyamin, egipski chrześcijanin, dyrygent

Jako Kopt, egipski chrześcijanin, czeka pan z niepokojem na wyniki wyborów prezydenckich w Egipcie?

Każde wyjście jest niedobre, nie tylko dla Koptów. Żaden z kandydatów nie gwarantuje polepszenia sytuacji w kraju.

Nawet ci, co uchodzą za liberalnych?

Także oni. Jeden, Ahmed Szafik, jest wojskowym, a wojskowi już się narządzili 60 lat. To nie jest kandydat na dzisiejsze czasy, on nie rozumie potrzeb narodu, nie słyszy, co mówi ulica.

Czytaj całą rozmowę

Reklama
Reklama

***

Dr Maha Azzam, ekspertka ds. Bliskiego Wschodu w londyńskim instytucie spraw międzynarodowych Chatham House

Jakie znaczenie dla Bliskiego Wschodu mają rozpoczęte w środę wybory prezydenckie w Egipcie?

To historyczny moment, bo Egipt to przodujące państwo w regionie. A od 1952 roku nie było tam wolnych i uczciwych wyborów głowy państwa. Jeżeli te będą wolne i uczciwe, to stałoby się ważnym wydarzeniem dla całego regionu. Po raz pierwszy ludzie wybraliby swojego przywódcę bez ingerencji władz.

Czytaj całą rozmowę

Świat
Chiny: czas na Tajwan, ale bez komandosów, jak to robią USA
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1416
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1415
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1414
Świat
Świat wrócił do polityki siły. Jan Krzysztof Bielecki o Chinach, Grenlandii i końcu wolnego handlu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama