Reklama

Egipt. Nastrój wciąż rewolucyjny

Bliski Wschód. Dziś, w drugą rocznicę rewolucji przeciwko dyktaturze Mubaraka, część jej uczestników chce rozpocząć kolejną – przeciw rządzącym islamistom.

Cele tamtej rewolucji nie zostały osiągnięte – uważa opozycja. A przywódcy młodzieży, która była najbardziej widoczna podczas demonstracji na początku 2011 roku, mówią o ukradzionej rewolucji. Ukradzionej przez Bractwo Muzułmańskie, które też w niej uczestniczyło, ale nie rzucało się w oczy, a teraz ma w rękach całą władzę.

– Sytuacja jest bardzo niestabilna, nie jest jasne, kto wygrał, a kto przegrał. Nawet Hosni Mubarak jeszcze do końca nie przegrał, ma wznowiony proces. Bractwo próbuje ukraść rewolucję, mówiąc Amerykanom, że tylko ono może zapewnić realizację ich interesów w regionie. Ale jego rządy to ciąg niepowodzeń, czas narastania kryzysu ekonomicznego i radykalizowania się nastrojów – skomentował dla „Rz" politolog Said Sadek, profesor Amerykańskiego Uniwersytetu w Kairze.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama