Reklama

Irena Lasota: Trump nie pasuje do amerykańskiej demokracji, która go wybrała

Można by się pocieszać, że Trump jest niewielkim epizodem w długim życiu demokracji amerykańskiej. Ale tak nie jest.
Irena Lasota: Trump nie pasuje do amerykańskiej demokracji, która go wybrała

Foto: REUTERS/Kevin Lamarque

W ostatnią sobotę pojechałam – taksówką – na antytrumpowy, zwany przez niektórych antyfaszystowskim wiec. W Waszyngtonie było nas około 200 tysięcy, w całym USA – wiele milionów. Nazywanie Trumpa faszystą zaciemnia obraz. Jest on bliżej komunizmu, czyli Stalina, niż Mussoliniego czy Hitlera. Może bliżej Nerona, a może Idiego Amina. Ale też nie jest żadnym z nich. Oczywiście, można wszystko ze wszystkim porównywać, ale w przypadku Trumpa i Stanów Zjednoczonych dzisiaj żadne porównanie nie jest wystarczające, by opisać, z kim i z czym mamy do czynienia. Taksówka w pierwszym zdaniu już jest sygnałem tej dziwności. Kto zamawia taksówkę, żeby jechać, by protestować przeciwko dyktatorowi? Co to za dyktator, który w odpowiedzi na miliony demonstrantów zamieszcza filmik, na którym odziany w koronę zrzuca na nich z samolotu łajno? (Filmik jest prawdziwy, sprawdzałam),

Pozostało jeszcze 82% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama