- Istnieje zaledwie 50 procentowa szansa, że w ciągu nadchodzących 25 lat Gruzja otrzyma choćby status kraju kandydackiego – przyznaje „Rz" Hugo Brady z Center for European Reform (CER). Jego zdaniem póki co wszystko działa przeciw gruzińskiej akcesji – kraj ma nieuregulowany problem granic z Rosją; Bruksela nie chce się angażować w regionie, gdzie może wybuchnąć kolejna wojna; prześladując opozycję gruzińskie władze nie respektują unijnych zasad państwa prawa i demokracji. Zdaniem brytyjskiego eksperta także po stronie Unii nie ma gotowości do przyjęcia kolejnego, i to tak odległego, kraju.