– Nie podzielam wiary czy entuzjazmu tych, którzy sądzą, że taka interwencja przyniesie właściwe efekty czy skutki – powiedział w środę w Sejmie Donald Tusk. – Mamy doświadczenie w tej części świata, które pokazuje, że interwencje zbrojne, nawet z najbardziej oczywistych i szlachetnych pobudek, rzadko kiedy przynoszą pożądany skutek – dodał premier.
Roman Kuźniar, doradca prezydenta ds. międzynarodowych, powiedział „Rz", że stanowisko Bronisława Komorowskiego nie różni się od tego, jakie zaprezentował Tusk. – Nie mamy ani ostatecznych dowodów użycia broni chemicznej przez reżim Asada ani nie znamy szczegółowych założeń planowanej operacji. Przed jej przeprowadzeniem należałoby także przynajmniej podjąć próbę przyjęcia przez Radę Bezpieczeństwa ONZ stanowiska w tej sprawie – tłumaczy Kuźniar.