Reklama

W stolicy Wenezueli zgasło światło

W Caracas, stolicy Wenezueli w godzinach szczytu we wtorek doszło do black-outu. Brak prądu zdezorganizował życie w wielu częściach miasta.

Aktualizacja: 07.02.2018 14:30 Publikacja: 07.02.2018 14:19

W stolicy Wenezueli zgasło światło

Foto: AFP

arb

Brak prądu unieruchomił m.in. metro - w efekcie tysiące osób wracały do domu pieszo przez centrum miasta.

Black-outu doświadczyli też mieszkańcy stanów Miranda i Vargas. Władze tych stanow zrzuciły odpowiedzialność za brak prądu na "sabotażystów" nie precyzując jednak kto miałby stać za takim sabotażem.

Niektórzy Wenezuelczycy pisali w mediach społecznościowych, że prywatni przewoźnicy w Caracas (kierowcy busów i taksówkarze) natychmiast podnieśli ceny przejazdów.

Problemem dla wielu osób było odcięcie dostaw prądu do bankomatów - w efekcie niektórzy musieli wracać do domu pieszo ze względu na brak gotówki.

Minister energetyki Wenezueli mówiło o "akcie sabotażu". Twierdził, że przecięto linie wysokiego napięcia, a także doprowadzono do wybuchu i pożaru na jednej z podstacji w stanie Miranda.

Reklama
Reklama

Braki prądu występują w Wenezueli od 2016 roku. Rząd zawsze zrzuca winę na sabotażystów, ale opozycja twierdzi, że to władze nie są w stanie efektywnie zarządzać siecią energetyczną.

Społeczeństwo
Nie żyje Jesse Jackson, jeden z liderów ruchu praw obywatelskich w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama