Reklama

Marek Kotański – lider, jakiego dziś brakuje

Rozmowa z Beatą Hoffmann, socjologiem z Uniwersytetu Warszawskiego, ekspertem ds. uzależnień

Aktualizacja: 14.10.2018 20:51 Publikacja: 14.10.2018 18:40

Marek Kotański – lider, jakiego dziś brakuje

Foto: Fotorzepa, Andrzej Iwańczuk

Rzeczpospolita: Dokładnie 40 lat temu – 15 października 1978 r. – Marek Kotański założył w Głoskowie pierwszy ośrodek dla osób uzależnionych. Trzy lata później zarejestrował Stowarzyszenie MONAR. Jak wiele to zmieniło?

Dr hab. Beata Hoffmann: Kotański jako pierwszy zaczął głośno mówić o narkomanii. Dotąd w debacie publicznej tego problemu nie było, peerelowskie władze negowały fakt jej istnienia. A przecież w Polsce od 1976 r. rozpowszechniał się tzw. kompot, czyli heroina. Ludzie lawinowo się uzależniali. Działały domowe manufaktury, produkcja heroiny nie była skomplikowana. Szybko powstała narkomańska subkultura. Hermetyczne środowisko – głównie opiatowcy. Wyglądali strasznie: zniszczone od narkotyków dziąsła, brak zębów. W końcu do władz trafił list podpisany przez wielu uczniów, licealistów. Sprawa nabrała rozgłosu, pojawił się Marek Kotański.

Jak leczono narkomanię w Monarze?

To już nie był detoks czy szpital psychiatryczny. Kotański wymagał od pacjentów zaangażowania się w życie wspólnoty, wzięcia za nią odpowiedzialności. W ośrodkach pracowali nie tylko psychologowie, ale również neofici: ludzie, którzy dawniej brali narkotyki, a po zaprzestaniu swą wiedzę wykorzystują w leczeniu. Kotański pokazywał, że pomagając innym, pomaga się również sobie. Aktywizował zawodowo i edukacyjnie. Pacjenci musieli chodzić do szkoły, zdać maturę. Gdy chcieli wyjechać na ferie, najpierw musieli na nie zarobić.

Idea Kotańskiego budziła kontrowersje.

Reklama
Reklama

Był on bezlitosny wobec nałogu, ale nie wobec ludzi. Był psychologiem, profesjonalistą. Można było go lubić lub nie, ale był liderem, jakiego dziś bardzo brakuje. Organizował mnóstwo akcji, aktywizował alkoholików, bezdomnych, nosicieli wirusa HIV; pomagał samotnym matkom. Ludzie bardzo liczyli się z jego zdaniem.

—rozmawiał Łukasz Lubański

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Marta Nawrocka - jak oceniają ją Polacy? Najnowszy sondaż
Społeczeństwo
Rośnie liczba legalnych aborcji. Szczególnie na podstawie jednej z przesłanek
Społeczeństwo
W Warszawie będzie mniej sklepów z alkoholem? Decyzja należy do radnych
Społeczeństwo
Co z polityką migracyjną? Polacy odpowiedzieli, czy chcą zaostrzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama