Program kierowany był do 500 sierot i niemowląt pracujących matek w tym muzułmańskim w większości kraju, który charakteryzuje się wysokim wskaźnikiem niedożywienia dzieci.

Władze Bangladeszu nie wydały żadnej decyzji w sprawie banku mleka, ale program został wstrzymany po tym, jak krytycy stwierdzili, że może on prowadzić do naruszenia prawa szariatu. Według niego dwoje dzieci nie powinno pić mleka tej samej matki, jeśli mogą w przyszłości się pobrać - pisze agencja AFP.

- Całe ich małżeństwo i rodowód stałyby się nielegalne - powiedział Gazi Ataur Rahman, rzecznik wpływowej partii politycznej Islami Andolan.

Inny islamista, Ahmed Abdul Kaiyum, powiedział, że prawo szariatu nie zezwala na banki mleka. - Byłoby to sprzeczne z islamem - powiedział, sugerując, że władze powinny wcześniej omówić tę „bardzo delikatną kwestię” z duchownymi.

Bardziej pojednawcze stanowisko przyjął znany islamski duchowny Fariduddin Masoud, który zauważył, że innych w większości muzułmańskich krajach, takich jak Pakistan, Iran, Irak czy Malezja, banki mleka jednak funkcjonują. Zalecił, by władze dowiedziały się, jak tego dokonały bez sprzeczności z wiarą.

Około 90 procent ze 168 milionów mieszkańców Bangladeszu to muzułmanie.