Reklama
Rozwiń
Reklama

Guru nowej lewicy tworzy instytut

Inicjatywa "Krytyki Politycznej": Sławomir Sierakowski znalazł fundusze za granicą na kuźnię lewicowych kadr

Aktualizacja: 21.10.2008 08:23 Publikacja: 21.10.2008 03:50

Sławomir Sierakowski

Sławomir Sierakowski

Foto: Rzeczpospolita, Raf Rafał Guz

Środowisko kwartalnika „Krytyki Politycznej” chce w przyszłym roku powołać do życia instytut naukowy – dowiedziała się „Rz”. Ma się on stać kuźnią lewicowych elit, które w najbliższych latach będą nadawać ton nie tylko w polskim życiu artystycznym, ale też w debacie o gospodarce i polityce. – To ma być think-tank z prawdziwego zdarzenia. Jeśli będzie się toczyła debata np. o podatku CIT, będziemy w stanie błyskawicznie przygotować eksperckie analizy na ten temat i skutecznie przedstawić je w debacie publicznej – tak jego działalność wyobraża sobie Sławomir Sierakowski. – Chcielibyśmy wziąć udział w debacie o przyszłości integracji europejskiej, ale odnosić się także do konkretów jak europejski podręcznik do historii – tłumaczy. Placówka ma m.in. prowadzić projekty badawcze i fundować stypendia dla młodych naukowców. – Chcemy stymulować rozwój nowych kadr eksperckich dla lewicy – deklaruje Sierakowski.

[wyimek]Młode pokolenie jest dużo bardziej lewicowe, niż się niektórym wydaje - Sławomir Sierakowski[/wyimek]Jego zdaniem na razie nie ma sensu zakładanie nowej partii politycznej. – Najpierw lewica musi wprowadzić swój język do sfery publicznej i uzbroić się w instytucje. Powołując do życia „Krytykę Polityczną”, wydawnictwo, sieć klubów „Krytyki Politycznej”, a teraz instytut, to właśnie robimy – mówi. Główne tematy rozważań? – Przede wszystkim polityka gospodarcza i społeczna, refleksja nad ewolucją UE, a także sprawy wschodnie. Chodzi o to, by w debacie publicznej pojawiło się wreszcie inne spojrzenie na gospodarkę niż neoliberalne i inne na geopolitykę niż neokonserwatywne – odpowiada Sierakowski.

Zdaniem Jacka Żakowskiego, publicysty „Polityki”, inicjatywa nie mogła sobie wymarzyć lepszego momentu startu. – Kryzys finansowy obnażył słabość neoliberalizmu. Jest szansa na przebicie się innych rozwiązań – mówi „Rz” Żakowski. Na początek w instytucie pracę ma znaleźć kilkanaście osób. W organizacji instytutu pomagają Krzysztof Michalski, szef Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu, i Ivan Krastev z Centrum Liberalnych Strategii w Sofii. – To najlepsi specjaliści w tej dziedzinie w Europie – zapewnia Sierakowski.

Instytut ma być finansowany z trzech źródeł: dochodów wydawnictwa, fundrasingu polskiego i zagranicznego oraz przez indywidualnych darczyńców. – Mamy jednych z najlepszych w Polsce specjalistów od pozyskiwania środków, dlatego o pieniądze jestem spokojny – mówi Sierakowski. Przyznaje, że fundusze obiecały mu już różne międzynarodowe instytucje, ale szczegółów ujawniać nie chce.

Poseł PO Jarosław Gowin uważa pomysł powołania instytutu za świetny. – Think-tanki są warunkiem profesjonalnego uprawiania polityki – mówi „Rz”. – Sam od dawna namawiam kolegów z PO do powołania podobnej inicjatywy. Ale nie wróży Sierakowskiemu sukcesu. – To niszowe środowisko intelektualne. Jego lewicowość nie odpowiada na postulaty Polaków – uważa.

Reklama
Reklama

– Na spotkania klubów „Krytyki Politycznej” w całym kraju przychodzą tłumy – kontruje Sierakowski. – Młode pokolenie jest dużo bardziej lewicowe, niż się niektórym wydaje.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Sondaż: Nie chcemy już zmieniać czasu dwa razy do roku
Społeczeństwo
Nawet minus 20 stopni Celsjusza. Przed nami zimowy początek tygodnia
Społeczeństwo
Stolica wandali. Małe szanse, że sprawcy zapłacą za zniszczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama