Śmierć 12-letniej Eli poruszyła Kraków i wywołała wiele pytań o okoliczności tragedii. Dziewczynka 21 maja nie wróciła do domu po spotkaniu ze znajomymi. Przez kolejne dwa dni trwały szeroko zakrojone poszukiwania, w które zaangażowano setki osób. Policja korzystała z psów tropiących i dronów. 23 maja, w Lesie Wolskim, strażnik miejski natknął się na ciało uczennicy, a rodzina potwierdziła, że zwłoki należą do zaginionej.

Czytaj więcej

Kaucja za butelki i puszki a podatek. Fiskus może sprawdzić zbieraczy

Po śmierci 12-letnie Eli kuratorium sprawdza działania jej szkoły

Po informacji o śmierci dziewczynki szkoła opublikowała wpis w mediach społecznościowych. Placówka przekazała, że z głębokim żalem przyjęła wiadomość o śmierci Eli, podkreślając, że jest to niezwykle trudny moment dla całej społeczności szkolnej.

Jak ustaliła Wirtualna Polska, małopolski kurator oświaty podjął czynności już 22 maja. Wizytatorzy Kuratorium Oświaty w Krakowie przeprowadzili kontrolę w szkole, do której uczęszczała 12-latka. Celem kontroli miała być ocena sytuacji oraz sprawdzenie działań kryzysowych podjętych przez placówkę. Kuratorium pozostaje także w stałym kontakcie z organem prowadzącym szkołę. W weekend placówka uruchomiła wsparcie dla uczniów i nauczycieli.

Czytaj więcej

ZUS czeka na rozliczenie do 1 czerwca. Chodzi o świadczenia przedemerytalne

Policja bada sprawę, szkoła nie komentuje szczegółów

Na razie nie wiadomo, jakie były bezpośrednie przyczyny śmierci 12-latki. Sprawę bada policja, jednak wstępnie wykluczono udział osób trzecich.

Nie wiadomo również, czy kuratorium otrzymywało sygnały o możliwych nieprawidłowościach w placówce, ani czy dziewczynka skarżyła się na zachowanie innych uczniów lub czy doświadczyła przemocy. Dyrektor SP nr 31 Liliana Majda-Niezgoda przekazała jedynie Wirtualnej Polsce, że sprawa jest badana przez policję i szkoła nie udziela komentarza.