Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polegał konflikt interesów w relacjach polskich służb z giełdą kryptowalut Zondacrypto.
  • Jak bliskie i nieformalne relacje łączyły śledczych z pracownikami spółki objętej postępowaniem.
  • W jaki sposób zażyłość kluczowego prokuratora z przedstawicielami firmy wpłynęła na przebieg śledztwa.

Wokół BitBay, która zmieniła potem nazwę na Zondacrypto, ciemne chmury zbierały się od lat. Od 2022 r. toczy się śledztwo o uprowadzenie jej twórcy giełdy BitBay, Sylwestra Suszka, w którym badane są wątki finansowe – sprawę nagłaśniały media, wiedzę o niej mieli pracownicy organów ścigania. Równocześnie pracownicy „Zondy” szkolili ludzi służb w zakresie kryptowalut, a niektóre te relacje wykraczały nawet poza formalną drogę. „Rzeczpospolita” poznała treść maili, które pokazują szokującą poufałość śledczych z pracownikami Zondacrypto.

Dziś śledztwo w sprawie Zondacrypto – największej afery ostatnich lat – dotyczy, oprócz podejrzenia oszustwa na wielką skalę, również prania brudnych pieniędzy, czyli ich transferu przez powiązane podmioty, w celu zgubienia śladu i ich ukrycia. Prowadzi je od połowy kwietnia tego roku Prokuratura Regionalna w Katowicach.

Krajowa Administracja Skarbowa szkoli się w krypto, trwają rozmowy o wspólnych studiach podyplomowych

Krajowa Administracja Skarbowa, do której zadań należy monitoring takich właśnie przepływów finansowych, korzystała ze szkolenia, na którym prelegentami byli pracownicy Zondacrypto – ustaliła „Rz”. – To ewidentny konflikt interesów. A mówiąc wprost, korzystanie z ludzi Zondacrypto jako ekspertów od kwestii kryptowalut, w sytuacji, kiedy trwa śledztwo dotyczące tej spółki, kompromituje decydentów. I nasuwa skojarzenie o „wpuszczeniu lisa do kurnika” – komentują nasi rozmówcy, byli oficerowie służb.

Takie szkolenie drogą online odbyło się w grudniu 2024 r. – potwierdza nam je wydział prasowy Ministerstwa Finansów. „Krajowa Szkoła Skarbowości zorganizowała z udziałem Zondacrypto webinar pn. „Blockchain i kryptowaluty – regulacje, innowacja, współpraca”. Zakres szkolenia obejmował zagadnienia związane z rynkiem kryptoaktywów, tj. podstawy technologii blockchain i kryptowalut. Szkolenie obejmowało aspekty techniczne, tj. zakres i sposób udostępniania danych, wymagania dotyczące wniosków o ich przekazanie oraz zasady formułowania zapytań dotyczących transakcji, a także zakres udostępnianych danych” – wyjaśnia resort.

Dlaczego wybrano akurat firmę, którą od dawna interesowały się służby w kraju także z powodu legalizowania w wirtualnej walucie lewych środków grup przestępczych? Jak wynika z informacji „Rz”, już w styczniu 2025 r. w korespondencji adresowanej do ówczesnego prezesa Zondacrypto Przemysława Krala o „potwierdzenie realizacji przedsięwzięcia” – „z wyrazami szacunku” wystawiła wicedyrektor Krajowej Szkoły Skarbowości. Wiadomość została przesłana na formatce z logo szkoły, co zainteresowanemu mogło posłużyć za swojego rodzaju rekomendację.

Z korespondencji, do jakiej dotarła „Rz” wynika, że planowano dalszą współpracę. Plany spaliły na panewce. Nie wiemy z jakiego powodu, ale przyczyniły się liczne, nieprzychylne medialne publikacje na temat Zondacrypto. 

Pracownik Zondacrypto – w korespondencji do osób związanych z ministerstwem finansów - szeroko opisuje kwestię umiejętności, które dobrze by było, „aby posiadał każdy uczestnik studiów, które wspólnie planujemy”.

Ministerstwo Finansów zapewnia nas, że „Krajowa Szkoła Skarbowości nie planowała uruchomienia studiów podyplomowych z zaangażowaniem pracowników Zondacrypto oraz nie prowadziła w grudniu 2025 r. uzgodnień w tym zakresie”.

Jednak według naszych ustaleń, takie plany właśnie miała spółka Zondacrypto i  w grudniu 2025 r. prowadziła na ten temat rozmowy z resortem. Świadczą o tym posiadane przez „Rzeczpospolitą” maile, z których wynika, że pracownik Zondacrypto – w korespondencji do osób związanych z Ministerstwem Finansów – szeroko opisuje kwestię umiejętności, które dobrze by było, „aby posiadał każdy uczestnik studiów, które wspólnie planujemy”.

O jakie umiejętności chodziło? Z maila wynika, że w zakresie tzw. twardych umiejętności, czyli m.in. znajomość rozporządzenia MiCA, dyrektyw AML/CFT, standardów FATF, umiejętność obsługi narzędzi analitycznych, rozumienie m.in. podstaw bankowości w kontekście giełd kryptowalut. A także m.in. znajomość typologii portfeli oraz działania mikserów kryptowalutowych. Z kolei w zakresie umiejętności miękkich jest to np. branżowy angielski czy umiejętność „krytycznej analizy” i wyłapywania anomalii w zachowaniu klientów.

Konkrety, jakie padają przy tej okazji w mailach wskazują na to, że pomysł był rozważany. Choć formalnych działań nie podjęto.

Prokuratorzy korzystają z wiedzy ekspertów od krypto. Kontakty wykraczają poza służbowe

Jak opisywała już „Rzeczpospolita”, pracownicy z Zondacrypto byli intensywnie wykorzystywani do szkoleń dla prokuratorów. Ich skala zdumiewa. W marcu 2024 r., Artur K. ze spółki szkolił prokuratorów okręgu rzeszowskiego. „Szkolenie zostało przygotowane i zrealizowane w sposób niezwykle profesjonalny i na bardzo wysokim poziomie” – napisała cztery miesiące później w piśmie – laurce skierowanej do prezesa Zondacrypto Przemysława Krala, wiceszefowa rzeszowskiej prokuratury okręgowej. I zaznaczyła, że „liczy na dalszą współpracę w przyszłości”.

Z pisma wynika, że dzięki temu szkoleniu prokuratorzy „znacznie wzbogacili swoją wiedzę i kompetencje i nabyli wiele umiejętności praktycznych, pozwalających na formułowanie trafniejszych wniosków o pozyskanie informacji niezbędnych dla prowadzonych postępowań przygotowawczych, co niewątpliwie usprawni i przyspieszy gromadzenie materiału dowodowego”.

Podziękowania za prelekcje płynące z różnych stron, utrwalały opinię ludzi z „Zondy” jako znawców tematu i osoby godne dzielenia się z posiadaną wiedzą z prokuratorami i funkcjonariuszami służb. O tym, że trwa śledztwo, a prelegenci mogą za chwilę znaleźć się po drugiej stronie – jako świadkowie czy podejrzani w sprawie o wielkie oszustwo i pranie pieniędzy – najwyraźniej nikt się nie zastanawiał

Szkolenia – jak czytamy w wystawionych rekomendacjach – były prowadzone „w przyjaznej atmosferze”. W niektórych przypadkach relacje wykraczały poza służbowe.

Na jedno z wydarzeń – konferencję w Gdyni dotyczącą kryptowalut udający się tam pracownicy Zondacrypto zrezygnowali z wynajęcia busa, bo „ekipę z Katowic” miał zabrać „Sławek Sola z PO w Gliwicach” – pisał w maju 2024 r. pracownik spółki do szefa – Przemysława Krala. Wśród prelegentów wydarzenia w Gdyni byli pracownicy Zondacrypto, prokurator Sola i naczelnik wydziału z CBŚP.

Prok. Sławomir Sola to jeden z największych specjalistów w kraju od walut wirtualnych. To on miał prowadzić śledztwo w sprawie oszustwa Zondacrypto w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach. Złożył jednak rezygnację, przyznając się do „utrzymywania kontaktów służbowych oraz towarzyskich z pracownikami Zondacrypto”.

Szkolenia policjantów od cyberprzestępczości. Aż 12 spotkań w ciągu ośmiu lat

W ciągu sześciu lat – od stycznia 2018 r. aż do września 2024 r. – funkcjonariusze policji, w tym Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości odbyli 12 szkoleń dotyczących rynku kryptowalut, w których udział wzięli prelegenci BitBay, Zonda Global i Zondacrypto – przyznaje Komenda Główna Policji w odpowiedzi dla „Rzeczpospolitej”.

W tym samym okresie prowadzone były już śledztwa dotyczące giełdy BitBay z zawiadomienia Komisji Nadzoru Finansowego (2018 r.) m.in. o działalność bez wymaganej licencji, nieskładanie sprawozdań finansowych przez BitBay, kolejne – od 2022 r. – o uprowadzenie Sylwestra Suszka, twórcy giełdy. – Wiedza polskich organów ścigania na temat nielegalnych przepływów finansowych w tej giełdzie była w tym okresie duża. Mimo to ich ludzie, w roli ekspertów, jak gdyby nigdy nic udzielali szkoleń naszym służbom. Nie wygląda to dziś dobrze – mówi nam jeden ze śledczych. 

W 2018 r. - gdy BitBay trafił już na listę ostrzeżeń KNF a właściciele wyprowadzili spółkę do Dubaju - odbyły się trzy takie szkolenia. Pierwsze, w styczniu, w Komendzie Stołecznej Policji w ramach lokalnego doskonalenia zawodowego przeprowadzono szkolenie nt. „Rynek krypto-walut, organizacja giełd Coin Index, możliwości identyfikacji pod kątem zabezpieczenia mienia w toku postępowania przygotowawczego” (udział w nim brało 12 funkcjonariuszy Policji), kolejne w czerwcu - „Kryptowaluty – zagrożenia i wyzwania” zorganizowane w Warszawie dla 20 funkcjonariuszy oraz trzydniowe w październiku dla 73 policjantów: „Kryptowaluty zabezpieczenie majątkowe”.

W 2019 r. takie szkolenia (BitBay operował już na Malcie) były dwa w maju i październiku. W czasach pandemii w 2020 r. kryptogiełda szkoliła online dwukrotnie m.in. w ramach webinarium na temat „Kryptowaluta – metody identyfikacji podejrzanych transakcji”. Już wtedy głośny był reportaż „Superwizjera” ujawniający, że udziałowcem BitBay jest Marek K., przestępca skazany na osiem lat za porwanie biznesmena, który został zabity przez gang „Pokida”.

W tym czasie zaawansowane jest także śledztwo innej prokuratury – w Gliwicach – dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej, dokonującej oszustw, prania pieniędzy, wyłudzeń VAT. Jednym z podejrzanych jest Marek K., który jest wtedy wiceprezesem BitBay (zostaje usunięty z tej funkcji) i Roman Ż., przyjaciel Suszka (i jak ujawniła „Rz” człowieka, z którym robił interesy w nieruchomościach). Roman Ż. to wielokrotny przestępca – parał się produkcją i wprowadzaniem do obrotu fałszywych banknotów, rozbojami i sutenerstwem. A w latach 2012-2015 zaczął współkierować grupą przestępczą wyłudzającą VAT, wykazując fikcyjny obrót granulatem i koncentratami. 

Czytaj więcej

Skandal z kryptowalutami w tle. Premier Tusk o przelewach dla ludzi Ziobry

Mimo to, prelegenci tej giełdy dalej szkolą funkcjonariuszy. W grudniu 2021 r. odbyło się w Warszawie szkolenie dla 54 policjantów pt. „Zagrożenia związane z rozwojem instrumentów bankowości elektronicznej”. Nawet kiedy w tajemniczych okolicznościach zaginął Sylwester Suszek (marzec 2022 r.) ekspertów Zondacrypto zaangażowano (po zmianie nazwy – spółka prowadzi giełdę już w Estonii) w dniach 20-22 czerwca 2022 r. i 27 czerwca – 1 lipca 2022 r. w Szkole Policji w Pile w ramach lokalnego doskonalenia zawodowego przeprowadzono szkolenie z zakresu zwalczania cyberprzestępczości. Kolejne dwudniowe szkolenie w formie webinarium „Kryptoaktywa – metoda analizy i identyfikacji podejrzanych transakcji” miało miejsce w październiku 2023 r.

Gdy powstaje nowa wyspecjalizowana jednostka, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości ona również korzysta z wiedzy ekspertów Zondacrypto. Pojawili  się oni na szkoleniu Biura – Zarządu w  Katowicach – 24 listopada 2023 r. „w zakresie sposobu i zakresu pozyskiwania danych od podmiotów”. Udział w nim wzięło 38 funkcjonariuszy. W kwietniu 2024 r. odbyło się jeszcze jedno szkolenie (potwierdzony udział 1 policjanta). I ostatnie – w dniach 17-20 września 2024 r. (potwierdziło udział dwóch policjantów) – „Polska Policja i technologie informatyczne wobec wyzwań cyberprzestępczości XXI wieku”. Komenda Główna Policji przyznaje w odpowiedzi dla „Rz”, że „nie jest możliwe wskazanie kosztów powyższych szkoleń”.

Policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości brali udział w jednym szkoleniu zorganizowanym przez CBZC – w listopadzie 2023 r. gdzie prelegentem był przedstawiciel tej firmy. 

Kto i dlaczego zdecydował o takich szkoleniach? Nie ma tu jasnej odpowiedzi. – Była to jedna z najbardziej rozpoznawalnych giełd i prawdopodobnie to zaważyło. Ale możliwe, że już wtedy w tle pojawiali się jacyś pokrzywdzeni w sprawach dotyczących kryptowalut. Biuro mogło więc skorzystać z ich szkolenia, żeby dowiedzieć się, o jakie dane wystąpić jakie dane giełdy kryptowalut mogą nam przekazać, itp., żeby sprawnie przeprowadzić jakieś czynności wykrywcze – sugeruje nam nieoficjalnie jeden z policjantów CBZC.

Milion użytkowników Zondy czy zaledwie 2 tys. pokrzywdzonych

Śledztwo, które w kwietniu tego roku wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi zespół prokuratorów, ale już bez prok. Soli, który utrzymywał towarzyskie kontakty z ludźmi z Zondacrypto, a „na części konferencji (organizowanych przez tę giełdę był także prelegentem”. Gdy pytamy o te szczegóły tej relacji, rzeczniczka gliwickiej prokuratury odpisuje nam, że te pytania „wykraczają poza obowiązki funkcji rzecznika prasowego”. Z powodu kontaktów śledztwo w Katowicach przejął do prowadzenia  wrocławski Zarząd Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. 

W Polsce w kryptowaluty może inwestować, według szacunków ekspertów nawet 2 mln osób, jednak fiskusowi ujawnia się zaledwie kilkanaście tysięcy. Ilu pokrzywdzonych może dotyczyć Zondacrypto? – Do chwili obecnej zgłosiło się do nas niespełna 2 tys. osób – mówi „Rz” prok. Michał Binkiewicz, rzecznik katowickiej Prokuratury Regionalnej. Przed wybuchem afery z wypłacalnością giełda deklarowała, że posiada ponad milion zarejestrowanych użytkowników, jednak estoński regulator podał, że na koniec 2025 r. podmiot miał około 57 tys. aktywnych klientów. Wygląda na to, że zdecydowana większość inwestorów Zondacrypto nie zgłosi się do prokuratury po pomoc. Część dlatego, że nie zgłaszała środków fiskusowi lub miała je ze źródeł nieopodatkowanych lub nielegalnych.