„W chwili obecnej mówimy o kilkuset osobach, z tym, że – podkreślam – liczba ta stale rośnie. W sposób ciągły spływają do prokuratury regionalnej w Katowicach zawiadomienia osób pokrzywdzonych, złożone na terytorium całego kraju” – przekazała katowicka prokuratura.

Jak zaznaczył Michał Binkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Katowicach, nie sposób na ten moment wykazać o jakim obrazie oszustwa mowa. Zajmujący się sprawą prokurator zrealizował w weekend wstępne czynności śledztwa. Łączna kwota oszustwa, która przed weekendem miała wynosić 350 mln zł, wraz z kolejnymi zgłoszeniami ma stale rosnąć.

Czytaj więcej

Jest śledztwo w sprawie Zondacrypto. Transfery i możliwe oszustwa pod lupą

Zondacrypto. Prokuratura bierze pod lupę oszustwo na ponad 350 mln zł

Rzecznik katowickiej prokuratury przekazał, że „większość zgłoszeń osób pokrzywdzonych dotyczy trudności, związanych z wypłatą środków, które zostały zdeponowane w ramach kryptowalut”.

„Apeluję w tym miejscu do wszystkich osób pokrzywdzonych, że najlepszym i najbardziej sprawnym sposobem złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa jest następujący algorytm: każdy pokrzywdzony składa zawiadomienie w miejscu najbliższym miejsca zamieszkania. Może to być albo prokuratura, albo – lepiej – jednostka policji. Wówczas takie zawiadomienia będą bezpośrednio ekspediowane do prokuratury rejonowej w Katowicach, tutaj badane i ewentualnie, w razie konieczności, czynność będzie ponawiana lub rozszerzana” – powiedział rzecznik katowickiej prokuratury.

Jednocześnie nie mógł on potwierdzić ani zaprzeczyć okoliczności, że zgubiony został klucz do otwarcia wirtualnego konta z kryptowalutami klientów, co powoduje zamrożenie zgromadzonych środków.

Jak informowaliśmy na łamach rp.pl, członkowie zarządu Zondacrypto złożyli wypowiedzenia. Rzecznik prokuratury nie mógł potwierdzić, czy śledczy kontaktowali się już z byłymi członkami zarządu.

Czytaj więcej

Właściciel Zondacrypto bez rady nadzorczej. „Rezygnacja najbardziej odpowiednia”