Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany zaszły w giełdowym portfelu rzecznika rządu i dlaczego jego aktywność jest przedmiotem analizy.
  • Który lider partii politycznej odnotował papierową stratę na Bitcoinie i przeniósł miliony do funduszy obligacji.
  • Jakie spółki z warszawskiej giełdy i nowe klasy aktywów, jak ETF-y, trafiają do portfeli parlamentarzystów.
  • Czy politycy pozbywają się akcji spółek z udziałem Skarbu Państwa na rzecz prywatnych przedsiębiorstw.

W co inwestowali, a co sprzedawali posłowie na Sejm w 2025 roku – wynika z ich oświadczeń złożonych w końcu kwietnia br., a opublikowanych przez Parlament. 

Adam Szłapka: 10 tys. zł zysku, ale aktywność pod lupą PiS

Już kilka lat temu zauważyliśmy, że nieliczne jest grono posłów bezpośrednio inwestujących na giełdzie. Są jednak wyjątki. Jednym z najaktywniejszych inwestorów giełdowych jest rzecznik rządu Donalda Tuska – Adam Szłapka (PO). 

W oświadczeniu majątkowym za 2025 r. podał, że z tytułu inwestycji w akcje i udziały spółek zarobił w minionym roku około... 10,2 tys. zł. Porównanie oświadczeń wskazuje, że polityk dokonał kilku roszad w portfelu, ale jego wartość zmieniła się relatywnie nieznacznie. O ile w oświadczeniu za 2024 r. wartość ta wynosiła 227,7 tys. zł, o tyle w tegorocznym 220 tys. zł.

Czytaj więcej

Adam Glapiński, szef NBP: Mniejsze prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych

Widać, że z portfela wypadły takie papiery jak 3RGames, Adiuvo, Agora, Allegro, Clean&Carbon Energy, Coal Energy, Grupa Azoty, JSW, Lubawa i PKP Cargo. Weszły zaś do niego Kęty i Vercom.

Poseł zwiększył pozycję na akcjach Dino (z 11 do 140 akcji) i Pepco (z 418 do 2056). Wprawdzie nie wiemy, kiedy polityk zdecydował się na te zakupy, ale warto zauważyć, że akcja Pepco w ciągu roku do dziś podrożała o 95 proc. (szła do góry regularnie), a Dino – odwrotnie – straciła w tym czasie na wartości około 44 proc..

Z oświadczenia wynika, że Adam Szłapka ma nie tylko akcje spółek giełdowych, ale też jednostki funduszu inwestycyjnego i gotówkę. Rok temu poseł wykazał inwestycje w fundusz Santanderu na poziomie 58,7 tys. zł. W tym miał w nim ulokowane 79 tys. zł.

Nota bene, inwestycjom rzecznika rządu w dłuższej perspektywie przygląda się w najnowszym wydaniu prawicowy tygodnik „Gazeta Polska”. Tygodnik pisze o nim  „giełdowy rekin” i podaje, że w latach 2020-2025, gdy objął obecną funkcję, jego portfel urósł z 1,5 tys. zł do blisko 287 tys. zł. Gazeta wylicza, że polityk posiadał akcje spółek, których dotyczyły jego interpelacje, wskazuje, że miał w portfelu spółki z udziałem Skarbu Państwa, a pełnił w tym czasie funkcje pozwalające z jednej strony na dostęp do informacji niejawnych i planów rządu, z drugiej miał wpływ na stanowienie prawa.

Do portfela Adama Szłapki zaglądał Maciej Wąsik (PiS, europoseł) i pisał na platformie X, że ma on akcje Investment Friends Capital kontrolowanej przez Mariusza Patrowicza, który według doniesień medialnych w notatce ABW miał być wymieniony jako osoba, która przyprowadziła rosyjską mafię do upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Wąsik pytał wtedy, czy Szłapka nadal ma akcje IFC.

Sławomir Mentzen: papierowe straty na bitcoinie i zwrot ku obligacjom

Ciekawym przypadkiem inwestora jest Sławomir Mentzen (Konfederacja) – nie tylko dlatego, że wprowadził na małą giełdę, czyli NewConnect, ale ze względu na zaangażowanie w kryptowaluty.

A to właśnie sprawa jednej z giełd kryptowalut – Zondacrypto – rozgrzewa polityków w tym roku do białości. 

W oświadczeniu za 2025 r. polityk i biznesmen wykazał m.in. 33,7 bitcoinów o wartości 10,5 mln zł, 7500 akcji budowlanego Mirbudu wartych nieco ponad 111 tys. zł, 1000 akcji Figene Capital, 1450 walorów Pure Biologics oraz po jednej akcji Mex Polska i własnej – Mentzen S.A. (więcej akcji Mex i Mentzen ma fundacja rodzinna polityka).

Czytaj więcej

Sondaż: Radosław Sikorski zyskuje, Karol Nawrocki traci. Polacy ufają im najbardziej

W porównaniu z oświadczeniem sprzed roku, polityk jest zatem stratny na bitcoinach 2,4 mln zł (wtedy taka sama pula 33,7 jednostek warta była prawie 13 mln zł). Do przodu jest natomiast na pakiecie akcji Mirbudu, który rok temu był warty 89,1 tys. zł. Trzeba przy tym pamiętać, że dopóki inwestor nie spienięży instrumentów, straty i zyski są papierowe.

Sławomir Mentzen pokazał też majątek ulokowany w fundacji: Fundacja Rodzinna Mentzen. W porównaniu ze stanem rok wcześniej, z 6,7 mln zł gotówki zostało w niej około 1,31 mln zł, natomiast pojawiła się nowa pozycja: jednostki funduszu Rockbridge Obligacji Aktywnych 2 o wartości ponad 5 mln zł.

Inwestycję w Rockbridge TFI ma także Sławomir Nitras (PO). 

Janusz Kowalski sprzedał Lubawę, Mirbud i Molecure. 

Na bitcoina skusił się poseł Janusz Kowalski (startował z listy PiS). W końcu ub.r. miał w portfelu – obok m.in. akcji Synthaverse i Ryvu Therapeutics na rachunku IKZE – 0,007 bitcoina warte nieco ponad 2 tys. zł. Rok wcześniej poseł wykazał posiadanie walorów Mirbudu, Lubawy i Molecure, które najwyraźniej sprzedał. Nie wykazał jednak z tego tytułu dochodu. 

Potencjalnie mógł na tych walorach i stracić, i zarobić. Papier Mirbudu w ciągu ostatnich 12 miesięcy taniał (ponad 20 proc.), Lubawa zyskała prawie 58 proc., a Molecure jest na podobnym poziomie co rok temu. 

Do często przywoływanych giełdowych inwestorów należą związany od lat z wydawnictwem Muza marszałek Włodzimierz Czarzasty (Nowa Lewica) i Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna).

Włodzimierz Czarzasty wierny Muzie, Katarzyna Lubnauer trzyma akcje Toya

Włodzimierz Czarzasty zarówno w ostatnim, jak i wcześniejszym oświadczeniu wykazał posiadanie około 30 tys. akcji Muzy oraz obligacje.

Katarzyna Lubnauer zaś wykazała w tegorocznym oświadczeniu 3,8 mln zł w obligacjach, 2,4 mln zł w jednostkach funduszy i niecałe 8 tys. zł w ETF-ie. ETF to nowy nabytek polityczki.

Posłanka i wiceminister edukacji ma też 61,8 tys. akcji informatycznej spółki Toya. To tyle samo co rok temu. Pakiet jest warty obecnie około 540 tys. zł, o około 10 proc. więcej niż przed rokiem.

Do tematu inwestycji posłów w akcje będziemy jeszcze wracać.