Demony, które zagrażają Rosji. Wśród nich są elfy

Elfy, tajny Komitet, cywilizacja reptiloidalna – wszystko to są wrogowie Rosji, a władze... z nimi walczą.

Publikacja: 17.12.2023 22:30

Demony, które zagrażają Rosji. Wśród nich są elfy

Foto: Adobe stock

- Uważam to za poważne zagrożenie – oświadczył Andriej Chudolejew, członek putinowskiej Rady ds. Stosunków Międzyetniczych.

Mówił tak o… elfach, znanych z książek J.R.R. Tolkiena o Śródziemiu.

Armia 12 tysięcy elfów

- Według konstytucji narodowość określa się tak: kto jak siebie nazwał, tym jest. Ja nie zajmowałbym się tym tematem, ale w każdym mieście znajduję nauczycieli, którzy mi mówią, że u nich (w szkołach) są dzieci, które uczą się języka elfickiego. To już nie jest zabawa – ogłosił.

Czytaj więcej

Zimowa baśń o rosyjskiej duszy

Chudolejew poinformował, że w czasie ostatniego powszechnego spisu ludności w Rosji (jesienią 2021 roku) na 143 miliony mieszkańców około 12 tysięcy osób określiło swoją przynależność narodową jako „elficka”. To wystraszyło urzędnika państwowego.

Są Ingrowie, będą Elfowie

Gdy jednak po jego wypowiedziach zaczęto go wyśmiewać natychmiast zwalił wszystko na media.

- Oni nie są zorganizowani (dlatego obecnie nie stanowią zagrożenia dla Rosji — red.) – wyjaśniał sens własnych wypowiedzi.

– Mamy na przykład taką narodowość Ingrowie (mieszkańcy północno zachodniej Rosji podbitej przez Josifa Stalina w wojnie z Finlandią w latach 1939-40 – red.). Kiedy z młodzieżą rozmawiasz na ten temat to odpowiadają: tak, Oxxymiron śpiewał „Ingria będzie wolna”(najsłynniejszy, rosyjski raper Miron Fiodorow, po protestach przeciw wojnie emigrował w 2022 roku — red.). Jest taki ruch, działają od dawna, są zorganizowani i występują przeciw Rosji. Oni są zagrożeniem. I z elfów też nie wolno się śmiać – tłumaczył, jak przestraszył się istot z powieści Tolkiena.

Rosja nie zgłasza pretensji terytorialnych do Śródziemia

- Mówiliśmy, że naród potrzebuje języka, i on już jest. Jest mapa Śródziemia, znaczy można wybrać miejsce, gdzie żyją elfy. Ogłosić, że jesteśmy elfami i pretendować do jakiegoś terytorium. Właśnie rozmawialiśmy o tym, że w Rosji nikt nie chce pretendować do państwa Śródziemia – opowiadał o dyskusjach na forum naukowym (tak przynajmniej było to przedstawiane w mediach), w którym brał udział i na którym pojawił się problem elfów.

Czytaj więcej

Rosja: Wróżbici podają datę końca wojny z Ukrainą

I wydaje się, że prezydencki urzędnik Chudolejew zarówno na tym forum, jak i później występując w mediach był zupełnie trzeźwy.

Rodzina, państwowość, reptiloidy

Tak, jak i czterej autorzy artykułu „Rosyjska rodzina jako podstawa ojczystej państwowości”. Wśród nich jest deputowany parlamentu Igor Ananskich oraz generał policji politycznej FSB w rezerwie i jednocześnie ataman kozacki Igor Mironow.

W czasopiśmie naukowym „Nauka prawna: historia i współczesność” przekonują, że na Ziemi istnieją tajne struktury, próbujące przejąć władzę nad światem. „Struktury Komitetu prowadzą walkę o władzę na Ziemi dla przedstawicieli reptiloidalnej kosmicznej cywilizacji. Dlatego chcą zniszczyć ruską ludność Rosji” – pisze deputowany i emerytowany generał politycznej policji.

Teorie spiskowe generała FSB

Komitet, o którym wspominają, to jeszcze jedna teoria spiskowa opisana przez Johna Colemana (podawał się za byłego agenta brytyjskiego wywiadu MI6) w książce „Komitet 300. Tajemnice światowego rządu”. Wydano ją w 1992 roku.

Ponadto autorzy doszli do wniosku, że ta wojna przeciw Rosji zaczęła się bardzo wcześnie, bo w 1147 roku gdy „katolicka Europa ogłosiła słowiaństwo swoim wrogiem”, a „Bernard Klerowski sformułował ideologiczne uzasadnienie ludobójczo-genetycznej polityki wybiórczego wyniszczenia Słowian”.

Niedouczonemu deputowanemu i generałowi chodziło prawdopodobnie o świętego, opata Bernarda z Clairvaux i jego wezwanie do krucjaty przeciw pogańskim plemionom Słowian Połabskich. W owym czasie (i jeszcze długo później) nie było jeszcze Rosji.

Wojna rasowo-genetyczna

Obecnie do zniszczenia Rosji – zdaniem autorów naukowego czasopisma – może przyczynić się migracja zarobkowa. „Wraz z pozytywnymi tendencjami (…) czasami niesie ona ze sobą niebezpieczeństwo rasowej, genetycznej wojny” – piszą.

Nie stawiają jednak kropki nad „i” i nie głoszą, że ta migracja to dzieło Komitetu 300 (lub Zachodu).

Społeczeństwo
Roberto Cavalli nie żyje. Jego ekstrawagancki styl był uwielbiany przez gwiazdy
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Społeczeństwo
Oscar Pistorius po wyjściu z więzienia nie może znaleźć pracy. "Zbyt toksyczny"
Społeczeństwo
Gumowa kaczka znaleziona na plaży po 18 latach. Przepłynęła setki kilometrów
Społeczeństwo
Całe grupy społeczne korzystają na konflikcie z Ukrainą. Wojna sposobem na biedę
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Społeczeństwo
Norwegowie chcą wydłużyć dobę o dwie godziny. Dlaczego?