48-letni Russell Brand, były mąż amerykańskiej piosenkarki Katy Perry, zaprzeczył "bardzo poważnym zarzutom kryminalnym" na kilka godzin przed ich opublikowaniem przez gazetę "Sunday Times".
Dziennik nie podał, czy którakolwiek z kobiet złożyła doniesienie na policję.
Dziennikarze poinformowali, że do domniemanych przestępstw doszło w latach 2006-2013. Jedna z kobiet oskarżyła Branda o gwałt, a inna przekazała, że aktor napastował ją, gdy miała 16 lat i uczęszczała jeszcze do szkoły. Do zdarzeń miało dojść w Los Angeles.
Czytaj więcej
Amerykański aktor i członek kościoła scjentologicznego, Danny Masterson został skazany na 30 lat więzienia za zgwałcenie dwóch kobiet.
W odpowiedzi Brand opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym stwierdził, że oskarżenia zawierały "litanię niezwykle rażących i agresywnych ataków, a także kilka całkiem głupich rzeczy".
- Pośród tej litanii zdumiewających ataków są pewne bardzo poważne zarzuty, którym absolutnie zaprzeczam - dodał.
Dziennikarze prowadzili dochodzenie w sprawie Russella Branda od 2019 roku
- Te zarzuty odnoszą się do czasu, kiedy pracowałem w mainstreamie, kiedy cały czas pojawiałem się w gazetach, kiedy grałem w filmach. I jak pisałem obszernie w moich książkach, byłem bardzo, bardzo rozwiązły - powiedział Brand. Aktor podkreślił, że związki z tamtego okresu odbywały się zawsze za obopólną zgodą.
"Sunday Times" informuje, że śledztwo dziennikarskie w sprawie aktora prowadzone jest od 2019 roku.
Brand był jednym z najbardziej znanych brytyjskich komików, znanym ze swojego ekstrawaganckiego stylu i wyglądu, regularnie występującym w telewizji i radiu.
W 2010 roku wziął ślub z piosenkarką Katy Perry, ale para złożyła dokumenty rozwodowe 14 miesięcy później.
- Nie mam nic przeciwko wykorzystywaniu moich książek i stand-upów do mówienia o moich rozwiązłych stosunkach z przeszłości - powiedział.
- Poważnie odpieram te bardzo, bardzo poważne zarzuty - dodał.