Reklama

Wściekłość skrajnej lewicy w Lipsku

Skrajna lewica oskarża: władze ignorują zagrożenie ze strony prawicowych ekstremistów. I broni Liny E. skazanej za brutalne napady na neonazistów.
Przez dwie noce w Lipsku radykalna młodzież walczyła z policją

Przez dwie noce w Lipsku radykalna młodzież walczyła z policją

Foto: AFP

Dzielnica Connewitz na południu 600-tysięcznego Lipska, najludniejszego miasta Saksonii – landu we wschodnich Niemczech. To bastion środowisk mocno lewicowych, alternatywnych, zwanych w Niemczech sceną autonomiczną. Na dostojnych kamienicach mnóstwo kolorowych graffiti, na znakach drogowych naklejki z napisami: zakaz wstępu dla nazistów i dla policji. Ostatnio pojawiły się plakaty i banery: „Uwolnić Linę”. A wraz z nimi protesty i starcia z policją – przez kilka dni przykuwające uwagę niemieckiej opinii publicznej. Od piątku wieczór 50 funkcjonariuszy zostało rannych, z tego trzech w stopniu uniemożliwiającym służbę, zatrzymano około 50 osób biorących udział w ulicznych zamieszkach, 30 z nich trafiło do aresztu i czeka na decyzję prokuratora – wynika z niedzielnego komunikatu lipskiej policji.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama