Reklama

Czyje jest życie: Boga czy człowieka? Odejście Viviane Lambert przypomniało Francji o dylemacie

Przytłaczająca większość Francuzów chce legalizacji eutanazji, a przynajmniej wsparcia lekarzy w samobójstwie. Ale prezydent się waha.
9 grudnia w Paryżu prace rozpoczną konwent obywatelski, który ma doradzić, czy należy zalegalizować

9 grudnia w Paryżu prace rozpoczną konwent obywatelski, który ma doradzić, czy należy zalegalizować eutanazję

Foto: Alain JOCARD / POOL / AFP

To jest śmierć symboliczna. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia zmarła w wieku 77 lat Viviane Lambert, której syn, Vincent Lambert, postawił kraj przed fundamentalnym pytaniem: czy człowiek może decydować, kiedy położyć kres tak dniom własnym, jak i swoich najbliższych.

Ofiara wypadku samochodowego w 2008 roku, przez 11 lat żył już tylko w stanie wegetatywnym. Jego matka, głęboko wierząca katoliczka, rozwinęła szeroką kampanię, aby utrzymać za wszelką cenę funkcje życiowe syna. Ale inaczej chciała jego żona, brat i siostra. Wskazywali na opinie lekarzy, że Vincent nigdy już nie wróci do przytomności. To na ich korzyść ostatecznie zdecydował sąd. Większość Francuzów wówczas uznała, że sprawę powinno uregulować państwo. Odejście Viviane Lambert przypomniało im o tamtym dylemacie.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama