Susza odnotowana w Korei Północnej między kwietniem i czerwcem odbiła się na produkcji kluczowych upraw, w tym ryżu, kukurydzy, ziemniaków i soi. W efekcie Korea Północna potrzebuje importu żywności - kupowanej na rynku lub dostarczanej w formie pomocy humanitarnej, by przez najbliższe trzy miesiące nie zabrakło żywności najbardziej narażonym na głód grupom - dzieciom i seniorom.

Susza dodatkowo utrudnia sytuację kraju, na który społeczność międzynarodowa wywiera presję domagając się zaprzestania prób rakietowych. 4 lipca Korea Północna wystrzeliła rakietę międzykontynentalną, która jest dowodem na postęp w programie rakietowym kraju, dysponującego bronią atomową.

Według dyplomatów Rosja i Chiny, po ostatniej próbie rakietowej Pjongjangu, są gotowe zgodzić się na zaostrzenie sankcji wobec Korei Północnej. Chiny są największym partnerem handlowym reżimu Kim Dzong Una.

Tymczasem przedstawiciel FAO w Chinach i Korei Północnej Vincent Martin ocenia, że w związku z suszą produkcja żywności w Korei Północnej już spadła o 30 proc. rok do roku, a sytuacja ma się nadal pogarszać. Susza dotknęła terenów, z których pochodzi dwie trzecie upraw Korei Północnej.

Korea Północna doznała klęski głodu w latach 90-tych - w tamtym czasie była w stanie wyżywić swoich obywateli tylko dzięki międzynarodowej pomocy.

W ostatnich latach jednak pomoc ta została zredukowana ze względu na fakt, że Korea Północna nie chciała zgodzić się na monitorowanie dystrybucji żywności, a także ze względu na kolejne sankcje nakładane na ten kraj w związku z rozwojem programu rakietowego.