Polski rząd znajduje się w sporze z Komisją Europejską, który koncentruje się wokół prowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość reformy sądów w Polsce. Zdaniem Komisji Europejskiej reforma KRS, a także Sądu Najwyższego, godzą w niezawisłość polskich sądów. Sprawą reform sądownictwa zajmował się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zanegował niezależność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, możliwość pociągania sędziów do odpowiedzialności dyscyplinarnej za wydane orzeczenie, w tym zadanie pytania prejudycjalnego, a także kompetencje Prezesa Izby Dyscyplinarnej do wyznaczanie składu właściwego do rozpoznania sprawy dyscyplinarnej.

Czytaj więcej

Premier Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Mówimy "nie" dla centralizacji brukselskiej

Polski rząd podkreśla, że UE nie ma kompetencji w kwestii sądownictwa w krajach członkowskich, a próby wpływania na kształt reformy sądownictwa w Polsce stanowią pozatraktatową próbę poszerzenia kompetencji instytucji europejskich.

Spór Polski z UE pogłębił jeszcze wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który - na wniosek premiera - orzekł, że elementy Traktatu o Unii Europejskiej są niezgodne z polską konstytucją. Zdaniem opozycji wyrok ten jest krokiem w kierunku wyjścia Polski z UE. Rząd wszystkie sugestie na temat polexitu nazywa fake newsami.

Komisja Europejska wciąż nie zatwierdziła też Krajowego Planu Odbudowy, na podstawie którego do Polski mają trafić środki z unijnego Funduszu Odbudowy, które mają być przeznaczone na odbudowę gospodarki po pandemii. Jednym z powodów zwlekania z zatwierdzeniem KPO miało być m.in. oczekiwanie Komisji na wspomniany wyżej wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

We wtorek na forum Parlamentu Europejskiego odbędzie się debata z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego poświęcona wyrokowi polskiego TK.

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl zapytaliśmy czy - ich zdaniem - w Polsce, w związku z konfliktem rządu z Komisją Europejską, powinno odbyć się referendum ws. przynależności Polski do Unii Europejskiej.

Na tak zadane pytanie "Tak" odpowiedziało 42,6 proc. respondentów. Odpowiedzi "Nie" udzieliło 36,9 proc. ankietowanych. 20,5 proc. badanych nie ma zdania w tej kwestii.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

W oddzielnym pytaniu zapytaliśmy jak ankietowani zagłosowaliby w takim referendum, gdyby odbyło się ono w najbliższy weekend. 64,4 proc. respondentów opowiedziałoby się za członkostwem Polski w UE. 14,8 proc. zagłosowałoby przeciw takiemu członkostwu. 6,7 proc. nie wzięłoby udziału w takim referendum. 14,1 proc. uczestników badania nie wie, jak by zagłosowało.

- Za przeprowadzeniem referendum optuje prawie połowa mieszkańców miast 20-99 tys. (48%) i 200-499 tys. (49%) oraz podobny odsetek osób o dochodzie 2001-3000 zł (47%). Na brak potrzeby referendum (odp. „nie”) częściej niż ogół wskazują mężczyźni (43%), mieszkańcy wsi (42%), osoby o dochodzie 3001-5000 zł (42%) - komentuje wyniki odpowiedzi na pierwsze pytanie Piotr Zimolzak, wiceprezes zarządu agencji SW Research. - Jeszcze częściej niż ogół za członkostwem Polski w UE głosowaliby mieszkańcy miast 200-499 tys. (72%), osoby w wieku pow. 50 lat (71%), z wykształceniem wyższym (70%). Natomiast przeciw nieco częściej niż ogół głosowaliby mężczyźni (20%) oraz osoby w wieku 25-34 lata (19%) - mówi o wynikach odpowiedzi na drugie pytanie Zimolzak.

Metodologia badania:

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 12-13.10.2021 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.