– Liczymy, że w przygotowywanym obecnie raporcie Rady Europy na temat mniejszości narodowych w Niemczech zostaną uwzględnione nasze postulaty – mówi Aleksander Zając, szef Konwentu Polskich Organizacji w Niemczech.
Delegacja Komisji Rady Europy ds. mniejszości narodowych przygotowuje trzeci już raport o przestrzeganiu przez Niemcy konwencji ramowej z 1995 r. o ochronie mniejszości narodowych. W poprzednich nie było mowy o sytuacji prawnej niemieckiej Polonii. Formalnie nie ma ona statusu mniejszości narodowej, odkąd dekretem Hermanna Göringa z 1940 r. organizacje polonijne w Niemczech zostały zlikwidowane, a ich majątek skonfiskowany.
Przedstawiciele Polonii walczą o przywrócenie praw mniejszości potomkom Polaków, którzy przybyli do Niemiec, zwłaszcza do Zagłębia Ruhry i Berlina, w XIX i na początku XX w. To około kilkudziesięciu tys. osób.
– Mamy poparcie polskiego rządu – zapewnia Marek Wójcicki ze Związku Polaków w Niemczech Rodło.
Ma na myśli wystąpienie dyrektora Macieja Szymańskiego z MSZ na wrześniowym posiedzeniu Sejmowej Komisji Łączności z Polakami za granicą. – Zadaniem niemieckiej Polonii jest wykazanie, że przynajmniej część jej członków i organizacji stanowi bezpośrednią kontynuację przedwojennej mniejszości polskiej – mówił Szymański.
Strona niemiecka nie chce ustąpić, twierdząc, iż status mniejszości narodowej nie może obejmować imigrantów. Polonia odpowiada, że trudno uznać za imigrantów potomków Polaków, którzy przybyli do Niemiec w XIX w. I przypomina, że w 1968 r. RFN zwrócił część majątku i wypłacił pół miliona
marek odszkodowania Związkowi Polaków w Niemczech.
– To koronny dowód, że państwo niemieckie potwierdziło ciągłość statusu mniejszości polskiej – uważa Dariusz Kłaczko, konsul zajmujący się w Berlinie sprawami Polonii.
Przedstawiciele organizacji polonijnych nie kryją, że chcieliby wykorzystać treść raportu jako narzędzie nacisku na niemiecki rząd.
– Nie wiem, czy i w jakim stopniu uwzględnimy postulaty przedstawicieli organizacji polonijnych. Zdecyduje o tym wiosną przyszłego roku plenum naszej komisji – mówi „Rz” Francesco Palermo, członek delegacji RE.
[i]—Piotr Jendroszczyk z Berlina[/i]