Sąd stwierdził, że zarówno całkowity zakaz aborcji, jak i ustawa, na mocy której lekarze dokonujący aborcji za zgodą kobiety mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej, są niezgodne z konstytucją.
Obecna ustawa pozostanie w mocy do końca przyszłego roku. Później zostanie usunięta. Południowokoreański zakaz aborcji pochodzi z 1953 roku. Zgodnie z ustawą kobieta, która zostanie poddana aborcji, będzie ukarana pozbawieniem wolności na rok maksymalnie rok lub zapłaci grzywnę w wysokości ok. 1700 dolarów.
Ukarani mogą zostać również pracownicy służby zdrowia, w tym lekarze, którzy na wniosek kobiety dokonują aborcji. Dla nich kara to maksymalnie dwa lata pozbawienia wolności oraz utrata licencji na siedem lat.
Odstępstwem od zakazu jest choroba dziedziczna lub ciąża powodująca zagrożenie dla zdrowia matki lub ciąża, do której doszło w wyniku gwałtu. Aborcji można dokonać w takiej sytuacji najpóźniej w 24 tygodniu ciąży.
Decyzja sądu to odzwierciedlenie tendencji spadku karania za przeprowadzenie aborcji. Według oficjalnych informacji w 2017 roku było ściganych osiem takich przypadków, rok wcześniej 24.
Spada również liczba aborcji przeprowadzonych w Korei Południowej. W 2017 roku było ich 49 tys., w 2010 roku liczba wyniosła 168 tys., a w 2005 roku 342 tys.