"Służby niemieckie nie mogą arbitralnie podejmować takich decyzji"-czytamy w komunikacie Straży Granicznej.
Niemiecki radiowóz przywiózł imigrantów do Polski i odjechał
Wcześniej portal Chojna24 podał, że w piątek niemiecki radiowóz przekroczył granicę w Osinowie Dolnym i po polskiej stronie zostawił grupę migrantów z Bliskiego Wschodu, po czym odjechał, a migranci oddalili się w nieznanym kierunku. Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek zapowiedział, że Polska będzie z Niemcami wyjaśniać tę sprawę, a zachowanie niemieckiej policji "było poza procedurą".
Czytaj więcej
Polska powinna uszczelnić granicę - powiedziała Anna Bryłka z Konfederacji, komentując w Polsat News sprawę przywiezienia grupy migrantów do Polski...
Dziennikarka Aleksandra Fedorska informowała wcześniej, że od 1 stycznia do 30 kwietnia policja federalna zarejestrowała 5 621 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę polsko-niemiecką, a do Polski zawrócono 3 578 osób.
Czytaj więcej
Polska Straż Graniczna poinformowała, że Niemcy przywieźli i pozostawili w Polsce cudzoziemców. "Niemcy wiedzą, że ze strony polskiego rządu nie bę...
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych o przywiezieniu imigrantów z Niemiec do Polski: Złamano procedury
W sprawie incydentu wypowiedział się rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
- Fakty, które zostały ustalone to takie, że niemiecka policja zatrzymała tą pięcioosobową rodzinę w nocy, w piątek 14 czerwca. Nad ranem na dwa radiowozy została ta rodzina przewieziona na stronę Polską i tam zostawiona. Straż Graniczna natychmiast skontaktowała się ze swoimi odpowiednikami po stronie niemieckiej. Te informacje zostały potwierdzone. Możemy śmiało powiedzieć, że jest to pierwszy — i jak do tej pory na szczęście jedyny taki incydent. Do podobnych sytuacji nie dochodziło wcześniej i mamy nadzieję, że do takich sytuacji dochodzić nie będzie — mówił.
- Jutro komendant główny polskiej Straży Granicznej będzie rozmawiał na ten temat ze swoim niemieckim odpowiednikiem. Natomiast minister spraw wewnętrznych i administracji w piątek poleci do Berlina, spotka się z niemiecką minister spraw wewnętrznych i też ten temat będzie poruszany — dodał.
- Zostały złamane procedury. Policja niemiecka zadziałała wbrew procedurom, które w takich przypadkach obowiązują - podkreślił Dobrzyński.
Na pytanie gdzie teraz znajduje się rodzina imigrantów Dobrzyński odparł, że „to są wolni ludzie” i że „z pewnością służby Straży Granicznej się orientują” - Ja nie mam takiej informacji do przekazania — zaznaczył. - Ta rodzina przyjechała do Polski, była na terenie Polski tydzień wcześniej, złożyła wniosek o azyl, powinna tutaj przebywać w Polsce, a nie jechać za granicę - tłumaczył. - Zgodnie z procedurami powinni przebywać w Polsce — mówił też rzecznik.