Gminy nie powinny się spieszyć z przetargami, których celem jest wybór firmy wywożącej odpady od mieszkańców.
Samorządy, zwłaszcza te mniejsze, rozważają, jaką kolejność wybrać podczas wprowadzania nowych przepisów o porządku i czystości w gminach. Czy najpierw powinny ogłosić przetarg, a dopiero po wyborze wykonawcy ustalić uchwałą wysokość opłaty śmieciowej dla mieszkańców, czy najpierw zdecydować o kosztach, jakie poniosą, a dopiero na tej podstawie wybrać, właściwą firmę?
Eksperci radzą nie spieszyć się nadmiernie z wyborem wywożącego odpady.
– Z tego rodzaju działaniami proponuję wstrzymać się do czasu wskazania instalacji regionalnych w wojewódzkich planach gospodarki odpadami
– mówi Michał Dąbrowski, wiceprzewodniczący Polskiej Izby Gospodarki Odpadami. – Zanim ustali się cenę dla mieszkańców i ogłosi się przetarg, trzeba wykonać dogłębną analizę ekonomiczną i prawną. Cena, jaką będzie się płacić, musi w dużej mierze zależeć od odległości od regionalnej instalacji, w której będą utylizowane śmieci. Zamiast docelowych miejsc mogą zostać przejściowo dopuszczone zakłady zastępcze zlokalizowane bliżej. Gdzie – określi to wojewódzki plan gospodarki odpadami.
Poza samym kosztem przewozu trzeba też ustalić cenę usługi polegającej na odbieraniu śmieci i zastanowić się, kto zapłaci za pojemnik. Gminę kosztować będzie też sama organizacja systemu. – Dopiero po takiej analizie można podjąć uchwałę ustalającą wysokość opłaty, a na końcu rozpisać przetarg – dodaje Michał Dąbrowski.
Wojewódzkie plany mają być gotowe do końca czerwca. Dopiero więc po tym terminie ma sens podejmowanie uchwał i dalsze działania
– Ustawa o zamówieniach publicznych odgrywa służebną rolę w stosunku do przepisów o samorządzie gminnym oraz ustawy o czystości i porządku w gminach – uważa Przemysław Szustakiewicz, były wiceprezes Urzędu Zamówień Publicznych. – Ponadto w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia trzeba podać warunki, jakie powinien spełnić przedsiębiorca. Oznacza to, że wcześniej trzeba podjąć odpowiednie uchwały.
– Gdyby było inaczej, znaczyłoby to, że stawkę określa wykonawca usługi – zwraca uwagę Przemysław Szustakiewicz. – Przeczyłoby to idei, że to gmina ustala zasady gospodarowania odpadami.