Rada miejska w Poniecu (woj. wielkopolskie) uchwaliła regulamin udzielania pomocy materialnej dla uczniów.
Prokurator rejonowy zaskarżył do WSA tę uchwałę, zarzucając jej rażące naruszenie art. 90e ust. 1 w zw. z art. 90 f pkt 4 ustawy o systemie oświaty, poprzez zdefiniowanie pojęcia "zdarzenie losowe" i tym samym zawężenie kręgu osób uprawnionych do otrzymania pomocy materialnej o charakterze socjalnym.
Brak stanowiska ustawodawcy w jakiejś sprawie, przejawiający się w nieprecyzyjności upoważnienia, musi być interpretowany jako nie udzielenie w danym zakresie kompetencji normodawczej - Trybunał Konstytucyjny
Prokurator wskazał, że rada bez podstawy prawnej określiła po swojemu użyte w ustawie pojęcie "zdarzenia losowego" poprzez przyjęcie, iż do wymienionych zdarzeń należą wyłączne: indywidualne zdarzenia losowe np. kradzież, wypadek; długotrwała choroba w rodzinie lub śmierć członka rodziny na którego utrzymaniu jest uczeń oraz klęska żywiołowa np. pożar lub powódź.
Rada gminy nie ma kompetencji do definiowania pojęcia "zdarzenie losowe", które jest użyte w ustawie – stwierdził prokurator. Dodał, że ustawodawca nie zdefiniował znaczenia pojęcia " zdarzenie losowe", zaś zgodnie z definicją zawartą w słowniku języka polskiego zdarzeniem losowym nazwać można wszystkie takie zdarzenia, które są zależne od losu, wydarzeń życia, nieprzewidywalne, niemożliwe do uniknięcia, nawet przy zachowaniu należytej staranności o swoje sprawy.
W odpowiedzi na skargę gmina wskazała, że rada miejska nie definiowała pojęcia zdarzenia losowego, ale wymieniła sytuacje zdarzeń losowych jako katalog otwarty.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, uwzględniając treść przepisów ustawy o systemie oświaty doszedł do przekonania, że ustawodawca w sposób umyślny użył pojęcia "zdarzenie losowe" w znaczeniu potocznym, tak by obejmowało ono zróżnicowany wachlarz zdarzeń nadzwyczajnych i nieprzewidywalnych mogących znacząco utrudnić sytuację materialną ucznia. Już samo określenie "losowe" wskazuje, że chodzi o katalog stanów faktycznych, których charakteru i cech nie można z góry określić.
W świetle takiego zamysłu ustawodawcy – zdaniem sądu - definiowanie pojęcia niedookreślonego w akcie rangi podustawowej narusza prawo. Ustalając znaczenie pojęcia "zdarzenia losowego" rada miejska dopuściła się zatem nieuprawnionego zabiegu legislacyjnego – orzekł w wyroku WSA w Poznaniu (sygnatura akt: IV SA/Po 263/12).
Sąd powołał się także na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, który sformułował w tym zakresie szereg zasad, których należy przestrzegać tworząc akty normatywne rangi podustawowej. M.in. takie, że „brak stanowiska ustawodawcy w jakiejś sprawie, przejawiający się w nieprecyzyjności upoważnienia, musi być interpretowany jako nie udzielenie w danym zakresie kompetencji normodawczej."
WSA stwierdził, że w ustawie o systemie oświaty wyraźnie uzależniono uprawnienie do zasiłku szkolnego od każdej sytuacji mieszczącej się w zakresie pojęcia "zdarzenie losowe". Stąd gmina nie może definiować tego pojęcia, jak też nie może kształtować trybu i sposobu udzielania zasiłku w sposób, który by ograniczał możliwość pozyskania pomocy przez jakiegokolwiek ucznia dotkniętego zdarzeniem losowym w znaczeniu ustawowym.
Sąd stwierdził nieważność zaskarżonej części uchwały rady miejskiej w Poniecu w sprawie regulaminu udzielania pomocy materialnej dla uczniów.