Lokalizacja nowych placówek opiekuńczo-wychowawczych powinna uwzględniać to, czy nie znajdą się zbyt blisko istniejących punktów sprzedaży alkoholu – stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku.

Negatywna opinia

Skargę do WSA wniósł Marcin S. (dane zmienione), który wcześniej wystąpił do prezydenta Wejherowa o przedłużenie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zaopiniowała wniosek negatywnie. Od sklepu do punktu przedszkolnego jest tylko 13 m, podczas gdy dopuszczalna odległość, określona w uchwale Rady Miasta Wejherowa z 2004 r. w sprawie zasad usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych, wynosi 30 m.

W skardze Marcin S. zarzucił, że postanowienie komisji narusza jego prawa nabyte. Sklep funkcjonował, zanim w sąsiedztwie powstał punkt przedszkolny. Jego zdaniem nie jest to placówka opiekuńczo-wychowawcza zdefiniowana w ustawie z 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej.

Rozważania, czy punkt przedszkolny jest placówką opiekuńczo-wychowawczą, straciły jednak znaczenie. 1 stycznia 2015 r., czyli po ponad pół roku od złożenia przez Marcina S. wniosku o przedłużenie zezwolenia na sprzedaż alkoholu, punkt przedszkolny został przekształcony w przedszkole.

WSA podzielił wprawdzie opinię, że punkt przedszkolny nie mieści się w kategorii „inne placówki opiekuńczo-wychowawcze", ale oddalił skargę. Dostrzegł, że „skarżący znalazł się w sytuacji, w której negatywnie zaopiniowano wniosek o wydanie zezwolenia na sprzedaż alkoholu w sklepie, który zaczął działać, zanim w odległości 13 m powstał punkt przedszkolny". Skarga nie mogła być jednak uwzględniona, gdyż doszło do istotnej zmiany stanu faktycznego.

Luka w przepisach

Niekorzystna sytuacja, w jakiej bez swojej winy znalazł się skarżący, wynika, zdaniem WSA, z luki w przepisach. Uchwała Rady Miasta Wejherowa nie przewidziała rozwiązania, na wypadek gdyby punkt sprzedaży alkoholu znalazł się w określonym miejscu wcześniej niż punkt przedszkolny, przekształcony następnie w przedszkole. Sąd zwrócił również uwagę, że uchwała RM Wejherowa nie może być postrzegana jedynie jako zbiór zakazów skierowanych do przedsiębiorców. Powinna być respektowana przez podmioty zakładające szkoły, przedszkola i inne placówki. A także uzmysłowić organom, że rejestracja szkół i placówek opiekuńczo-wychowawczych ma brać pod uwagę to, czy nie znajdą się one zbyt blisko funkcjonujących już punktów sprzedaży alkoholu.

Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich uważa rozstrzygnięcie sądu za bardzo dyskusyjne. Jego zdaniem, gdyby potraktować je konsekwentnie, okazałoby się, że to lokalizacja sklepów z alkoholem mogłaby określać siatkę instytucji publicznych, np. szkół, przedszkoli czy szpitali.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

– Inne są też wymogi dotyczące budynków szkolnych i przedszkolnych, a inne sklepów, w których sprzedawany jest alkohol – podkreśla. – W przeciwieństwie do ewentualnej zmiany lokalizacji szkoły znalezienie alternatywnej lokalizacji dla sklepu nie stwarza problemu.

sygnatura akt: III SA/Gd 845/15

Opinia dla „Rz"

Andrzej Piasecki, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

Działalność oświatowo-wychowawcza nie jest tożsama z każdą inną działalnością. Powinna być pod szczególną ochroną i opieką. Lokalizacja szkoły czy przedszkola nie może zależeć od tego, czy w pobliżu znajdą się punkty sprzedaży alkoholu. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi nic nie mówi o ich prawie pierwszeństwa. Rozstrzygająca powinna być decyzja rady gminy, oparta na konsultacjach z mieszkańcami i radami osiedli. Nic by się nie stało, gdyby przed podjęciem decyzji o lokalizacji placówek oświatowo-wychowawczych urząd konsultował się też z inwestorami i z przedsiębiorcami, a zwłaszcza z mieszkańcami osiedla. Wszak brak obowiązku konsultacji nie oznacza ich zakazu. Warto wykorzystać tę możliwość, podobnie jak inne formy przedsądowego rozwiązania sporu.