Starosta ustalił odszkodowanie dla mieszkańca z tytułu przejęcia jego nieruchomości na rzecz gminy, na terenie której powstaje droga. Równocześnie zobowiązał gminę do zwrotu 172,20 zł za sporządzenie przez rzeczoznawcę majątkowego operatu szacunkowego tej nieruchomości.

Na pokrycie kosztów pracy rzeczoznawcy nie zgodziła się gmina, bo – jak twierdziła – ona sama nie składała wniosku o sporządzenie operatu szacunkowego. Nie można także przyjąć – jej zdaniem – że koszty tego operatu zostały poniesione w interesie gminy.

Wojewoda jednak utrzymał postanowienie starosty. Sprawa trafiła więc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie.

Gmina utrzymywała, że błędnie przyjęto, iż kosztem nabycia nieruchomości pod drogę był także wydatek na opracowanie operatu szacunkowego.

Sąd przyznał rację gminie. Wskazał, że zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy z 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (DzU z 2008 r. nr 193, poz. 1194 ze zm.) „koszty nabycia nieruchomości pod drogi" to koszty stanowiące ekwiwalent za nieruchomość przeznaczoną pod drogi. Obejmują one nie tylko wypłacane odszkodowanie, ale także cenę wykupu nieruchomości. W zakresie tego ekwiwalentu nie mieszczą się natomiast koszty związane ze sposobem jego ustalenia – ocenił sąd.

Wszelkie obowiązki nakładane na strony postępowania administracyjnego powinny znajdować umocowanie w normach prawnych – zauważył sąd – a w sytuacji, gdy pojawiają się wątpliwości interpretacyjne, nie jest uzasadnione ich rozstrzyganie na niekorzyść stron postępowania. W takim zaś charakterze w tej sprawie występowała gmina.

WSA uwzględnił skargę gminy i orzekł, że decyzja starosty nie może być wykonywana. Ponadto zasądził od wojewody małopolskiego na rzecz gminy 340 zł jako zwrot kosztów postępowania (sygnatura akt II SA/Kr 206/13).