System wyborów samorządowych jest zróżnicowany.
W gminach obowiązuje ordynacja większościowa. Oznacza to, że wybory odbywają się w jednomandatowych okręgach, a zwycięża ten kandydat, który uzyska większość ważnie oddanych głosów.
Wybory do rad miast na prawach powiatu, powiatu oraz sejmików województw odbywają się według systemu proporcjonalnego. Ustalanie zwycięzców i podział mandatów są nieco bardziej skomplikowane. A to dlatego, że ordynacja proporcjonalna zakłada przeprowadzanie wyborów w okręgach wielomandatowych, gdzie głosuje się na listy wyborcze ze wskazaniem kandydata.
Aby głos był ważny
– W wyborach do rad gmin głosować można tylko na jednego kandydata, stawiając na karcie znak „X" w kratce znajdującej się z lewej strony nazwiska – wyjaśnia Kazimierz Czaplicki, sekretarz Państwowej Komisji Wyborczej. – Jeżeli znak postawimy przy więcej niż jednym nazwisku albo nie postawimy go przy żadnym bądź też głos oddamy tylko na kandydata, którego nazwisko zostało w karcie skreślone, to będzie nieważny – dodaje.
Podobnie wygląda procedura oddania głosu w wyborach do rady miasta na prawach powiatu, powiatu oraz sejmiku. Z tym że stawiając znak „X" przy nazwisku kandydata, głosujemy na listę. Głos nieważny będzie wówczas, gdy znak postawimy przy nazwiskach kilku kandydatów znajdujących się na różnych listach. A także gdy nie zagłosujemy na żadną z list lub opowiemy się za listą, której rejestracja jest unieważniona.
Głos nie będzie natomiast nieważny, jeżeli znak „X" postawimy przy więcej niż jednym nazwisku z tej samej listy. Z tym że za wskazanego do objęcia mandatu uważać się będzie tego, który znajduje się wyżej na liście.
Na ważność oddanego głosu nie mają wpływu żadne poczynione na karcie do głosowania i poza kratką dopiski, komentarze czy uwagi.
– Głos jest ważny niezależnie od tego, co wyborca na karcie do głosowania napisze – podkreśla Beata Tokaj, dyrektor Zespołu Prawnego i Organizacji Wyborów Krajowego Biura Wyborczego. – Zasada ta obowiązuje we wszystkich wyborach i referendach.
Co więcej, tajność głosowania powoduje, że czyniąc takie dopiski, wyborca nie musi obawiać się odpowiedzialności – czy to karnej, czy to cywilnej.
Podział mandatów
– Podział mandatów w wyborach do rad i sejmików (z wyłączeniem rad gmin w gminach niebędących miastami na prawach powiatu) następuje według metody d'Hondta – tłumaczy Anna Wierzbica z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. – Z pominięciem list, które nie przekroczyły 5-proc. progu wyborczego.
Rozdział mandatów z zastosowaniem tej metody polega na tym, że liczbę ważnie oddanych głosów na każdą z uprawnionych list kandydatów dzieli się kolejno przez 1, 2, 3, 4, 5 i dalsze kolejne liczby, aż zostanie uszeregowany ciąg tylu liczb, ile wynosi liczba mandatów do rozdzielenia w okręgu wyborczym. W konsekwencji każda lista wyborcza uzyskuje tyle mandatów, ile spośród uszeregowanego w ten sposób ciągu (lub szeregu ilorazów) przypadło jej liczb kolejno największych.
Jeśli zaś chodzi o mandaty przypadające danej liście kandydatów, to uzyskują je kandydaci w kolejności wynikającej z otrzymanej liczby głosów oddanych na listę.
Inaczej sprawa wygląda w gminach niebędących miastem na prawach powiatu, gdzie wybory odbywają się w systemie większościowym.
– Za wybranych w danym okręgu uważa się tych kandydatów, którzy otrzymali kolejno największą liczbę ważnie oddanych głosów (zasada większości względnej) – wyjaśnia Anna Wierzbica.
Jeżeli dwóch lub więcej kandydatów otrzyma równą liczbę głosów uprawniającą do uzyskania mandatu, o wyborze decyduje większa liczba obwodów, w których kandydaci otrzymali największą liczbę głosów.
– A gdyby i liczby obwodów były równe, rozstrzyga losowanie przeprowadzone przez komisję – podsumowuje.