PUE, ZBOKU, e-PUAP, NPI, ŹRÓDŁO – to brzmi jak zaszyfrowane kryptonimy rosyjskich rakiet balistycznych. Tymczasem są to skróty działań związanych z wprowadzaniem elektronicznego obiegu dokumentów w administracji. Idzie to opornie i nieudolnie. Dodatkowo, w cieniu gigantycznej korupcyjnej infoafery, którą badają teraz odpowiednie służby śledcze, polskie i amerykańskie, m.in. w resorcie spraw wewnętrznych i Ministerstwie Sprawiedliwości.
Każdy system ma swoje zasady
Ogólnie administracja tkwi w okowach różnych resortów, które rywalizują i dzielą między siebie władztwo urzędowe, co widać również podczas cyfryzacji. Podpis cyfrowy dla biznesmenów stworzył resort gospodarki, podpis dla obywatela pilotuje resort administracji i cyfryzacji, najważniejsze dane osobowe są w dyspozycji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. System cyfrowy przygotowany dla urzędów samorządowych właśnie poszedł do kosza i zaczyna się wdrażanie nowego rozwiązania. Ogólna platforma, na której będzie się udostępniać zasoby poszczególnych resortów, nie jest obowiązkowa. Niektóre podmioty publiczne, np. ZUS, tworzą własne, odrębne płaszczyzny cyfrowe. Sądy jeszcze długo nie zaakceptują podpisu elektronicznego.
Cyfrowy klient urzędu
Żeby bez wychodzenia z domu załatwiać różne sprawy urzędowe, potrzeba stworzenia „klienta cyfrowego", z własnym podpisem, a także dokumentów w wersji cyfrowej i na końcu „urzędnika cyfrowego", który dysponuje i potrafi obsługiwać odpowiednie programy komputerowe.
Każdy klient urzędu musi prędzej czy później złożyć swój podpis pod jakimś dokumentem urzędowym. Również klient korzystający z dobrodziejstw komunikacji elektronicznej.
Pierwszy podpis elektroniczny, czyli mała Enigma
Jako pierwszy powstał bezpieczny podpis elektroniczny, którym możemy posługiwać się już od kilku lat. Został on zdefiniowany w ustawie o podpisie elektronicznym z 18 września 2001 roku. Bezpieczny podpis elektroniczny to podpis cyfrowy, który jest przyporządkowany wyłącznie do osoby składającej ten podpis, jest sporządzany za pomocą podlegających wyłącznej kontroli osoby składającej podpis elektroniczny bezpiecznych urządzeń oraz jest powiązany z danymi, do których został dołączony. Możemy dzięki niemu podpisywać dokumenty w formacie PDF i Word, a także obrazy i zdjęcia, które przesyłamy do urzędu. Podpis taki nadaje nam tożsamość w wirtualnym świecie.