Jak wynika z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=13384987894762ED7BBF23712218A0A6?id=170645]ordynacji wyborczej do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw[/link], wszystkie materiały wyborcze powinny być wyraźnie oznaczone. Chodzi o to, aby możliwe było ustalenie, od kogo pochodzą, który z komitetów wyborczych jest ich wytwórcą i właścicielem. Tylko takie plakaty, hasła czy ulotki, a także telewizyjne spoty, reklamy radiowe czy billboardy mogą być rozpowszechniane. Tylko takie materiały podlegają też ochronie prawnej.
Aby plakaty czy hasła wyborcze trafiły do adresata, muszą zostać umieszczone w powszechnie dostępnych miejscach publicznych. Nie oznacza to jednak dowolności w ich rozmieszczaniu.
[srodtytul]Co wolno komitetowi[/srodtytul]
Nie wolno ich wywieszać w miejscach, w których prowadzenie kampanii jest zabronione (np. urzędy) czy ograniczone (np. szkoły). W pozostałych mogą być umieszczane tylko za zgodą odpowiednich podmiotów (np. zakłady pracy).
Pamiętać należy, że na ścianach budynków, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych można umieszczać plakaty i hasła wyborcze wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości (urządzeń).
Każdy komitet może również ustawiać własne urządzenia ogłoszeniowe. Musi w tym celu stosować się do obowiązujących przepisów porządkowych. Jak wynika z art. 71 ust. 4 ordynacji wyborczej, obowiązkiem policji i straży miejskiej jest usuwanie plakatów i haseł, których rozmieszczenie może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo bezpieczeństwu mienia bądź ruchu drogowego.[wyimek]5 tys. zł to maksymalna grzywna, jaka może zostać nałożona na pełnomocnika, który nie sprząta po kampanii wyborczej[/wyimek]
Ordynacja wyborcza stanowi też, że obowiązkiem wójta (burmistrza, prezydenta miasta) jest wyznaczenie odpowiedniej ilości miejsc, gdzie komitety mogą umieszczać hasła i plakaty wyborcze bezpłatnie. Niezależnie od tego, gdzie komitet te plakaty i hasła umieszcza, powinien to czynić tak, by można było je usunąć bez powodowania szkód przedmiotów czy budynków.
W ordynacji wyborczej przewidziano ponadto, że wszelkie plakaty i hasła, a także urządzenia ogłoszeniowe ustawione w celu prowadzenia kampanii powinny zostać usunięte w terminie 30 dni po dniu wyborów. Jak wynika z art. 71 ust. 5 ustawy, obowiązek ten spoczywa na pełnomocniku komitetu wyborczego.
[srodtytul]Co musi pełnomocnik[/srodtytul]
Co się dzieje, gdy pełnomocnik nałożonego na niego obowiązku nie wykona? W takiej sytuacji postanowienie o usunięciu plakatów i haseł wyborczych oraz urządzeń ogłoszeniowych nieusuniętych w terminie wyda wójt (burmistrz, prezydent miasta). Gmina posprząta np. wyborcze plakaty, ale potem kosztami robienia porządków obciąży pełnomocnika. Powyborcze sprzątanie odbywa się bowiem na koszt gminy.
Jak wynika z art. 71 ust. 6 ordynacji, koszty usunięcia ponoszą obowiązani, czyli właśnie pełnomocnicy wyborczy komitetów. Dodatkowo za niewykonanie swojego obowiązku mogą oni być ukarani grzywną. Zaniechanie to jest bowiem wykroczeniem.
[ramka][srodtytul]Grzywny dla bałaganiarzy[/srodtytul]
Umieszczanie plakatów i haseł wyborczych na ścianach budynków, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych bez zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości jest wykroczeniem. Za jego popełnienie grozi grzywna do 5 tys. zł. Jego sprawcą może być każda osoba, która w kampanii wyborczej uczestniczy. Co ważne, jest to wykroczenie formalne, które można popełnić zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie.
Taki sam charakter mają inne czyny wymienione w art. 199a ust. 1 ordynacji wyborczej, a polegające na:
- naruszaniu przepisów porządkowych podczas ustawiania własnych urządzeń ogłoszeniowych na potrzeby kampanii;
- umieszczaniu plakatów i haseł w taki sposób, że nie można ich usunąć bez powodowania szkód.
W tym ostatnim wypadku sprawca może zostać również zobowiązany do naprawienia wyrządzonej szkody.[/ramka]