Włoskie związki zawodowe działające na poziomie lokalnym wezwały do 24-godzinnego strajku generalnego pracowników sektora publicznego i prywatnego w geście solidarności z Palestyńczykami.
Włochy: Protestujący chcą zatrzymania tego, co robi Izrael
Protesty zakłóciły funkcjonowanie transportu publicznego, kursowanie pociągów, pracę szkół i działanie portów – relacjonuje AP. Transport publiczny funkcjonuje w poniedziałek w ograniczonym zakresie w dużych miastach, takich jak Rzym czy Mediolan.
Czytaj więcej
Przełom. Kraje należące do elitarnego klubu Zachodu G7 formalnie uznały w niedzielę państwo palestyńskie. Nie uczynią tego Litwa, Łotwa i Estonia.
W Mediolanie niewielka grupa protestujących, ubranych na czarno i uzbrojonych w pałki, próbowała wyłamać drzwi wejściowe do budynku głównej stacji w mieście, ale została rozproszona przez policję. W Rzymie ponad 20 tys. osób zebrało się przed główną stacją kolejową w mieście, by protestować przeciwko pogarszającej się sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy.
W portach takich jak Genua czy Livorno transport towarów został spowolniony lub częściowo zablokowany.
Uczestnicy protestów zarzucali władzom Włoch i Unii Europejskiej „inercję”. – Jeśli nie zatrzymamy tego, co robi Izrael, jeśli nie zablokujemy handlu (z Izraelem), dystrybucji broni i wszystkiego innego do Izraela, nigdy niczego nie osiągniemy – powiedział Walter Montagnoli, sekretarz związku zawodowego CUB (Confederazione Unitaria di Base), który brał udział w proteście w Mediolanie.
Palestyna i Izrael po II wojnie światowej
Rząd Giorgii Meloni nie uzna państwa palestyńskiego
Włoski rząd Giorgii Meloni, który dotychczas był jednym z największych sojuszników Izraela w UE, w ostatnim czasie obrał ostrzejszy ton wobec izraelskiej polityki wobec Palestyńczyków, co jest pokłosiem presji wywieranej przez społeczeństwo w związku z katastrofalną sytuacją humanitarną w Strefie Gazy. Włochy – w odróżnieniu od Wielkiej Brytanii, Kanady czy Francji – nie zamierzają w czasie trwającego właśnie Zgromadzenia Ogólnego ONZ uznać państwa palestyńskiego.
Wojna w Strefie Gazy rozpoczęła się od niespodziewanego ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku. W ataku Hamasu zginęło ok. 1 200 mieszkańców Izraela, głównie cywilów, a 251 osób zostało uprowadzonych do Strefy Gazy. W Gazie nadal przebywa 48 z tych osób, Izrael uważa, że 20 z nich nadal żyje.
W wyniku odwetowych działań Izraela zginęło 65,1 tys. mieszkańców Strefy Gazy – jak wynika z danych przekazywanych przez kontrolowane przez Hamas Ministerstwo Zdrowia. Większość ofiar ma stanowić cywile. Ok. 90 proc. z 2,3 mln mieszkańców enklawy musiało uciekać z domów w związku z działaniami militarnymi Izraela.
Obecnie Izrael prowadzi ofensywę, której celem jest militarna okupacja miasta Gazy, a – docelowo – całej enklawy.